Świetny mecz w Jędrzychowicach

Wielki hit w Jędrzychowicach nie zawiódł. Gospodarze prowadzili do przerwy 1:0 po pięknym golu z woleja Gargasa. Wyrównał sześć minut po przerwie Sutor, który w zamieszaniu dobił piłkę do bramki. Kwadrans później zawodnik gospodarzy zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym i Sutor wykorzystał stały fragment gry. - Goście w tym okresie tak grali, iż pomyślałem sobie, że zaraz nas "zjedzą" - nie ukrywa trener Gerard Jurewicz. Mimo to jego zespół podniósł się, walczył i w doliczonym czasie gry Patryk Bystryk uratował jeden punkt Apisowi oraz uchronił go przed pierwszą porażką w tym sezonie. - Odetchnęliśmy, ostatnie 20 minut próbowaliśmy grać. Jestem dumny z tych chłopaków - mówi Jurewicz. - Mecz walki z obu stron, dużo akcji i sytuacji dla obu drużyn - krótko skomentował Jakub Stompór.

APIS JĘDRZYCHOWICE - ORZEŁ MYSŁAKOWICE 2:2 (1:0)

Bramki: 1:0 Gargas (37), 1:1 Stompór (51), 1:2 Sutor (65), 2:2 P. Bystryk (90+2). Żółte kartki: Gargas, Mlonek, E. Bystryk oraz Zatylny, Bębenek, Kaziemko, Szramowiat, Martyniuk. Sędziował: K. Olejarczyk.

APIS: Smołuch - Aftyka, E. Bystryk (70 Woźny), P. Bystryk, Chernyshenko, Gargas, Liszka (80 Witowski), Machowski, Mlonek, Damian Piechno, Daniel Piechno.
ORZEŁ: Błaszkiewicz - Bębenek, Giziński, Hetman, Kaziemko (86 Szpak), Lekszycki (88 Martyniuk), Morawski (83 Seta), Stompór (75 Matuszewski), Sutor, Szramowiat, Zatylny.

Piotr Kuban