Dużo goli w Pieńsku

Orzeł wykorzystał zimową przerwę dokonując sporych wzmocnień, wysyłając tym samym sygnał Apisowi, że pomimo straty 11 punktów walka o pierwszą lokatę nie została jeszcze zakończona. W Pieńsku nie było niespodzianki i goście szybko otworzyli wynik po golu Sutora z rzutu karnego, faulowany był Giziński. Trzy minuty później uderzeniem pod poprzeczkę prowadzenie Orła podniósł Lekszycki. Hutnik odpowiedział trafieniem Kowala, ale sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Najpierw piłka po centro strzale Gizińskiego ląduje w sieci, a jeszcze przed ostatnim gwizdkiem sędziego Cabały, Rękas daje swojej ekipie gola kontaktowego. Po zmianie stron przez ponad pół godziny nie było bramel. Zmęczeni gospodarze zostali "złamani" w końcówce. Zaczął Giziński od wykorzystania okazji sam na sam, a później Sutor i Zatylny dokończyli ustalanie końcowego rezultatu. - Mecz od początku pod naszą kontrolą, lecz niepokojący jest fakt, że przy dwóch bramkach gospodarzy wdało się w drużynie zbyt duże rozluźnienie. Na szczęście pozwoliliśmy Hutnikowi tylko na zdobycie trafień kontaktowych. W drugiej połowie już wyszło nasze lepsze przygotowanie fizyczne, co najlepiej obrazuje przebieg i wynik tej części gry. Osobiście jestem bardzo zadowolony z występu całego zespołu oraz personalnie ze swojego debiutu w oficjalnym meczu Orła. Jestem pewien, że z meczu na mecz będziemy tylko coraz mocniejsi - skomentował spotkanie Oskar Giziński.

HUTNIK PIEŃSK - ORZEŁ MYSŁAKOWICE 2:6 (2:3)

Bramki: 0:1 Sutor (15), 0:2 Lekszycki (18), 1:2 Kowal (37), 1:3 Giziński (41), 2:3 Rękas (45), 2:4 Giziński (81), 2:5 Sutor (86), 2:6 Zatylny (90).
Żółte kartki: Kowal, Derkowski, M. Kiełbowicz, Dereń oraz Seta, Zatylny, Szramowiat, Dulny, Sutor.
Sędziował: Cabała.

HUTNIK: Zazulak - Dereń (78 Jesionek), Derkowski, Duszyński, F. Kiełbowicz, Kowal, Linka (46 M. Kiełbowicz), Rękas (73 Daśko), Szal, Szydlarski, Wojtowicz (56 Wojdak).
ORZEŁ: Błaszkiewicz - Dulny, Giziński, Hetman (81 Michalik), Kaziemko, Lekszycki (85 Nygbur), Morawski, Stompór (90 Błaszczyk), Sutor, Szramowiat (65 Seta), Zatylny.

Piotr Kuban