Lider przegrał w Żmigrodzie

Piast wysłał mocny sygnał, że nie wypisuje się z walki o awans i zamierza deptać czołówce po piętach. W meczu z liderem żmigrodzianie objęli prowadzenie w 26 minucie po strzale Sołtyńskiego. - Wyprowadziliśmy kontratak po ich rzucie rożnym. Szybka akcja czterech na trzech, którą zakończyłem celnym strzałem - mówi Szymon Sołtyński. Gospodarze utrzymali jednobramkowe prowadzenie do końca regulaminowego czasu gry, w doliczonym zdołali je podwyższyć. - To już były ostatnie chwile meczu, gdzie walczyliśmy choć o remis. Głupia strata dała im sytuację sam na sam, Piotrek Gembara obronił, ale przy dobitce nie miał szans - relacjonuje Mikołaj Łazarowicz. - Tak, przeciwnik się otworzył, a my to wykorzystaliśmy. Cały mecz kontrolowaliśmy grę, Wolibórz nie był w stanie nam zagrozić - dodaje Sołtyński. - Na pewno nie zagraliśmy dobrego meczu. Mieliśmy sytuacje, żeby ten wynik był zupełnie inny, jednak tego dnia niestety zawodziło wszystko. Może gdybyśmy dostali ewidentny moim zdaniem rzut karny około 80 minuty, to jeszcze podkręcilibyśmy tempo. Teraz trzeba tylko pogratulować Piastowi trzech punktów i walczyć w kolejnych spotkaniach o to, aby już nic nie stracić, bo cel nadal jest tylko jeden - podsumowuje Łazarowicz.
Dodajmy, że przed meczem prezes DZPN Andrzej Padewski w imieniu związku odznaczył zasłużonych działaczy Piasta, w tym m.in. prezesa klubu Rafała Zagórskiego.

PIAST ŻMIGRÓD - SŁOWIANIN WOLIBÓRZ 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Sołtyński (26), 2:0 Repski (90+5).
Żółte kartki: Żytko, Chouwer, Pytlik oraz Barski, Łazarowicz, Gorczyca, Krakowski, Szuba.
Sędziował: Lombardo (KS Legnica).

PIAST: Matlak - Ograbek, Łukaszewski (46 Shvets), Majbroda, Sołtyński (90+2 Błoński), Repski, Pytlik (84 Oberc), Chouwer, Maksymenko, Żytko, Gołębiowski (71 Kotyla).
SŁOWIANIN: Gembara - Łazarowicz, Buryło (77 Fatianov), Szuba, Gorczyca, Sadowski (59 Cegiełka), Barski, Wojtal (68 Tragarz), Krakowski, Trzepacz (46 Spirov), Celuch.

Piotr Kuban