Zacięte spotkanie w Nowej Rudzie

Piast zdobył pierwszy punkt tej wiosny. Nie było o niego łatwo, bowiem gospodarze przez godzinę musieli sobie radzić w osłabieniu, gdyż czerwoną kartkę zobaczył Górski. Jakby tego było mało, chwilę przed tym wydarzeniem Prochowiczanka po strzale Galasa objęła prowadzenie. - Tomek Azikiewicz uderzył z ok. 20 metrów, bramkarz odbił piłkę do boku, a ja pomimo "kozła" zdołałem umieścić ją pod poprzeczką - mówi autor bramki. Wynik długo nie ulegał zmianie, choć noworudzianie po zmianie stron mocno pracowali, aby go zmienić. Udało się dopiero w 83 minucie, a dokonał tego wprowadzony trzy minuty wcześniej wychowanek klubu Gałek. Wynik 1:1 utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego Grabowskiego. - Pierwsza połowa toczyła się przy lekkiej przewadze gości, którą udokumentowali jednym golem. W drugiej mimo, że graliśmy od 30 minuty w osłabieniu, to my dyktowaliśmy warunki gry, stwarzając sobie kilka stuprocentowych okazji, z czego wykorzystaliśmy jedną. Z jednej strony cieszymy się z wyrównującej bramki i punktu jaki przyniosła, z drugiej mamy niedosyt ponieważ mogliśmy ugrać tego dnia więcej - skomentował spotkanie trener gospodarzy Karol Ulatowski.

PIAST NOWA RUDA - PROCHOWICZANKA PROCHOWICE 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Galas (31), 1:1 Gałek (83).
Czerwona kartka: Górski (32).
Żółte kartki: Górski, Polak oraz Kuśnierz, Miska, Ziembicki, Malawski.
Sędziował: Grabowski (KS Wrocław).

PIAST: Kotau - Garwol, Górski, Jaworski (65 Ćwikła), Krukowski (46 Schmidt), Osicki, Polak (80 Gałek), Poświstajło, Sawicki, Sobczyk (65 Rewers), Szukiełowicz.
PROCHOWICZANKA: Janusz - Azikiewicz (55 Barysevich), Bartczak (20 Miska), Ciupka (75 Gruś), Galas, Ignatowicz, Malawski (67 Kuśnierz), Rodrigues (80 Krzyżanowski), Sowiński (70 Waksmundzki), Wójcik, Ziembicki.

Piotr Kuban