Remis w meczu beniaminków

- Na początek kilka suchych faktów, zdobyliśmy pierwszy punkt od pół roku, a dwa gole strzeliliśmy po raz ostatni w sierpniu ubiegłego roku, więc zawodnicy się cieszą - mówi Sebastian Raciniewski. - Z przebiegu meczu wynik wydaje się sprawiedliwy, pierwsza połowa dla gości, druga dla nas. Piłka rzadko jest sprawiedliwa, dlatego też jest taka piękna. Na kwadrans przed końcem wygrywaliśmy 2:1, co daje świadomość, iż straciliśmy dwa punkty - kontynuuje trener Górnika.
Wynik meczu otworzył Czech i skromnym prowadzeniem gości zakończyła się pierwsza połowa. Po zmianie stron wałbrzyska młodzież ambitnie walczyła o zmianę rezultat i udało się dzięki golom Łabiaka oraz Francusa tego dokonać. Ostatnie słowo należało jednak do rywali. Trzy minuty przed końcem Szczypkowski ustalił wynik końcowy na 2:2. - Nie wyciągnęliśmy do końca wniosków po ostatnim meczu. Kolejny raz kilka pozycji jest do poprawy. Oddaliśmy zbyt dużo pola przeciwnikowi. Usprawiedliwieniem jest kolejna wymuszona roszada w składzie, ponieważ Jakub Nowomiejski doznał kontuzji podczas treningu i wypadł ze składu, a dla nas to duże osłabienie i jako trener nie byłem na nie przygotowany. Cały czas nam brakuje odwagi i wiary w swoje umiejętności, a stać nas na więcej! Mimo to patrzę optymistycznie w przyszłość, wszystko przed nami - podsumowuje Raciniewski.

GÓRNIK NOWE MIASTO WAŁBRZYCH - ZENIT MIĘDZYBÓRZ 2:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Czech (34), 1:1 Łabiak (69), 2:1 Francus (80), 2:2 Szczypkowski (87).
Czerwona kartka: Jendryca (87).
Żółte kartki: Kaczmarek, Raciniewski, Puzdrowski, Jabłonowski oraz Kuświk, Jendryca, Czech.
Sędziował: Maryszczak (KS Wrocław).

GÓRNIK: Fonfara - Augun (67 Puzdrowski), Dąbrowski (88 Misiułajtys), Francus, Jabłonowski, Kaczmarek, Kostka (67 Szymski), Łabiak (88 Warchoł), Popowicz, Raciniewski, Wojciechowski.
ZENIT: Dziuba - Czech, Goszczyński, Iwaszko (76 Kluziak), Kuświk (70 Kawka), Małolepszy (62 Jendryca), Mazurek (85 Zender), Putowski, Rusiecki (78 Nowacki), Szczypkowski, Tomaszewski.

Piotr Kuban