Górnik wygrał w Węglińcu

Górnik pokazał w Węglińcu, że wiosną może być bardzo mocny. Wynik otworzył Wąsiewski wykorzystując sytuację sam na sam. Po półgodzinie gry był już 0:2, tym razem do bramki z dystansu ładnym uderzeniem trafił Tycel, a podawał mu Szewczyk. II połowa stała pod znakiem przewagi Łużyc, jej efekt przyszedł w 70 minucie, gdy Kurianowicz po stałym fragmencie zdobył gola kontaktowego. Jak się okazało zmniejszył on tylko rozmiary porażki. - Słaba I połowa w naszym wykonaniu, a bramki straciliśmy po błędach. W drugiej części gry przejęliśmy inicjatywę, jednak zespół Górnika dobrze się bronił - krótko podsumował zawody Kamil Kurianowicz. - Dobrze rozpoczęliśmy rundę wygrywając pierwszy mecz. W I połowie przeważaliśmy i kontrolowaliśmy przebieg gry, co zaowocowało dwiema ładnymi bramkami. Po zmianie stron trochę opadliśmy z sił i straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Mimo to byliśmy lepiej zorganizowaną drużyną i zasłużyliśmy na wygraną - powiedział Tymoteusz Wąsiewski.

ŁUŻYCE LUBAŃ - GÓRNIK ZŁOTORYJA 1:2 (0:2)

Bramki: 0:1 Wąsiewski (10), 0:2 Tycel (29), 1:2 Kurianowicz (70).
Żółte kartki: Pulikowski, Wrzesiński oraz Małecki.
Sędziował: Małachowski (KS Jelenia Góra).

ŁUŻYCE: Gąsiorowski - Buzała, Chmielowiec, Cieślak, Hałdaś (46 Szpytma), Kurianowicz, Pulikowski, Wadziński (46 Savenko, 66 Emerum), Wrzesiński (80 Misiewicz), Yurchenko, Zachaczewski.
GÓRNIK: Piotrowski - Chodyga (80 Gontarek), Firlej, Franczak, Małecki, Maliutin, Poparda, Szewczyk (87 Dyr), Tycel (89 Kułakowski), Wąsiewski, Ziółkowski (70 Kłos).

Piotr Kuban