Wygrana Karkonoszy z Moto-Jelczem
Zwycięstwem zakończył się ostatni sparing Karkonoszy, nasz zespół pokonał przy Złotniczej 12 Moto-Jelcza Oława 4:3. W składzie ekipy trenera Jacka Kołodziejczyka znajdowało się dwóch zawodników testowanych, jednak ostatecznie żaden z nich nie zagra w biało - niebieskich barwach.
Jeleniogórzanie próbowali narzucić swoje warunki, ale oławianie pokazali, że są silną ekipą i nie pozwalali na zagrożenie pod swoją bramką. Raz nie upilnowali testowanego przez KSK zawodnika, ale arbiter nie uznał gola po wskazaniu asystenta, który sygnalizował pozycję spaloną. Niedługo później goście objęli prowadzenie, centra z rzutu rożnego i Łuczkiewicz ładną "główką" pakuje piłkę do siatki. Cztery minuty przez przerwą Dobkowski mocnym uderzeniem pod poprzeczkę podniósł prowadzenie Moto-Jelcza, a jeszcze w pierwszej połowie Karkonosze złapały kontakt, a piłkę za linią bramkową bezpośrednio z rzutu rożnego umieścił Kocot. Po zmianie stron trener Zbigniew Smółka dokonał kilku zmian, mimo to jego podopieczni szybko zdobyli trzeciego gola, którego autorem był Biegański. Kolejne zmiany w składzie oławian nie pozostały bez wpływy na ich postawę, a Karkonosze bardzo mocno przycisnęły i wykorzystały swoją przewagę. Dwa gole zdobył Radziemski, a wynik na 4:3 ustalił zawodnik testowany. Wynik mógł być wyższy, ale m.in. Tokarz z bliska zamiast wpakować piłkę do siatki, trafił nią w poprzeczkę. - Myślę, że bramki ustawiły to spotkanie, bo z gry uważam, iż w pierwszej fazie wyglądaliśmy optymalnie. Później po błędach indywidualnych zgubiliśmy pewność siebie i grając przy obciążeniu wynikiem 0:2, trudniej się było przestawić i funkcjonować na boisku z pewnością siebie. Fajnie, że do ostatnich minut dążyliśmy, aby zmienić wynik i ostatecznie zwyciężyć. Nie da się ukryć, że Moto-Jelcz poczynił bardzo dużą ilość zmian, my je ograniczaliśmy, bo przed inauguracją rundy chcieliśmy już zagrać mocno meczowo, aby nasi zawodnicy mieli dużą ilość minut w nogach - mówił po meczu trener Jacek Kołodziejczyk.
- W sparingach chodzi o to, aby przećwiczyć pewne elementy gry, każdy ma swoje założenia i zasady funkcjonowania. Aktualnie nasza kadra składa się z 11-12 zawodników, których dyspozycja mnie zadowala, więc do dokonania zmian wyglądało to dobrze. Daliśmy szansę naszym juniorom z akademii i było widać, że już na tle rywala nie radziliśmy sobie tak dobrze. Nasza kadra w połowie składa się z juniorów i widać, że ci chłopcy krok po kroku będą robić postępy - komentował spotkanie Zbigniew Smółka. - Jestem zadowolony z realizacji założeń do pewnego momentu. Oczywiście na swojej połowie można chwilę piłkę posiadać, natomiast stworzone sytuacje, zachowania pod odbiorze, stałe fragmenty gry zarówno w ofensywie jak i defensywie, wyglądało to dobrze. Przy naszym prowadzeniu 3:1 na boisko weszli juniorzy, bo kiedy jak nie w takiej sytuacji mają łapać minuty - podsumował trener Moto-Jelcza.
KARKONOSZE JELENIA GÓRA - MOTO-JELCZ OŁAWA 4-3 (1-2)
Bramki: 0-1 Łuczkiewicz 24, 0-2 Dobkowski 41, 1-2 Kocot 45, 1-3 Biegański 55, 2-3 Radziemski 67, 3-3 Radziemski 75, 4-3 zawodnik testowany 86.
Sędziowali: Niemirski oraz Dobrowolski i Snacki.
Widzów: 50.
KSK: Malec - Maciejewski, Niemienionek, zawodnik testowany, Pojasek, Kocot, Jaros, Radziemski, Pałaszewski, Ratajski, zawodnik testowany / Fościak, Firmanty, Tokarz, Milewski, Posacki, Chmielewski.
M-JO:
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży