Podsumowanie przygotowań Baryczy Sułów
Barycz z nowym trenerem Tomaszem Horwatem mocno ruszyła z przygotowaniami. Kalendarz gier oparty był na silnych przeciwnikach, a pierwszym z nich była Miedź II Legnica. Sułowianie pokonali w Strzegomiu swojego ligowego rywala 2:1, a gole dla nich zdobyli Smektała i Matusik. Kolejny sprawdzian z mocnym 3-ligowcem, za jakiego można uznać Górnika Polkowice i znów wygrana, tym razem 2:0 po golach Bąka i Kotowicza. Następnie w Miliczu zespół Horwata ograł 1:0 przedstawiciela 4. ligi opolskiej - KS Bogacica, a w Ostrowie Wielkopolskim rozgromił 4-ligowca z Wielkopolski - Ostrovię 5:0. Gole w tym drugim meczu zdobyli: Grzelczak 2, Bohdanowicz, Kotowicz i Wojciechowski. Jedynej porażki Barycz doznała tydzień temu w Zielonej Górze, gdzie spotkała się z Lechią. Wynik 1:2, a trafienie gościom zapewnił Grzelczak. Gry kontrolne sułowianie zakończyli pod Śnieżką, gdzie mieli okazję sprawdzić się z Karkonoszami Jelenia Góra.
Mecz przy Złotniczej 12 rozpoczął się totalną dominacją gości, którzy przez 10 minut nie tylko trzymali gospodarzy na ich połowie, ale też długimi momentami nie wypuszczali ich poza pole karnego. Agresywny pressing przyniósł efekt i w ósmej minucie Grzelczak błyskawicznie złożył się do strzału i piłka zatrzepotała w siatce obok bezradnego Fościaka. Później gra się nieco wyrównała, jeleniogórzanie potrafili przenieść jej ciężar na drugą połowę, jednak daleko im było do tworzenia okazji na miarę tych, które posiadała Barycz. W 43 minucie Grzelczak urwał się Pojaskowi, a ten zdaniem sędziego Małachowskiego faulował na linii pola karnego sułowianina. "Jedenastkę" na gola zamienił Wojciechowski. Karkonosze mogły odpowiedzieć, jednak piłka po "główce" Dudka nie dotarła do celu. Po zmianie stron 3-ligowcy chcieli odzyskać kontrolę nad meczem. Częściej operowali piłką, mieli kilka okazji, ale za każdym razem czegoś brakowało, aby piłka znalazła się w bramce Baryczy. Chyba nieco groźniejsze były kontry gości, jednak to podopieczni trenera Kołodziejczyka zyskali trafienie kontaktowe. Chmielewski ograł przed polem karnym zawodnika Baryczy i uderzeniem piłki po ziemi zmieścił ją tuż przy słupku. Jak się okazało był to ostatni gol w tym meczu, ustalający końcowy rezultat na 1:2. - Potraktowaliśmy ten sparing jako próbę generalną, bo za tydzień gramy już mecz pucharowy. Mieliśmy bardzo wymagającego przeciwnika do tego ostatniego sprawdzianu, co mnie bardzo cieszyło. Pierwsze 10 minut wręcz kapitalne w naszym wykonaniu, chyba to najlepszy fragment w naszym wykonaniu odkąd jestem w Sułowie. Strzeliliśmy bramkę, stwarzaliśmy sytuacje i odbieraliśmy piłkę w pressingu. Natomiast później to skutkowało tym, że Karkonosze przez moment nas mocniej docisnęły i dominowały, ale potrafiliśmy się z tego wybronić i ustrzec straty bramki. Później też mieliśmy kolejne okazje do zdobycia bramki - mówi Tomasz Horwat. - Szkoda końcówki tego meczu. Wydawało się, że kontrolujemy spotkanie. Stwarzaliśmy groźne sytuacje po kontrach i szkoda, że jedna z nich się nie zamieniła na bramkę. Później straciliśmy gola i wdała się niepotrzebna nerwówka, choć my znów też mieliśmy szansę na kolejne trafienie - dodał trener Baryczy. Jego zespół wystąpił w składzie: Budzyński - Stempin, Wdowiak, Tomaszewski, Paradowski, Puchała, Bohdanowicz, Matusik, Kotowicz, Grzelczak, Wojciechowski / Idziorek, Smektała, Bąk, Olejniczak.
Rundę wiosenną Barycz rozpocznie 24 lutego (godz. 18:00) na boisku w Żmigrodzie, gdzie w ramach półfinału strefy wrocławskiej Pucharu Polski DZPN zmierzy się z miejscowym Piastem. Ligę biało - pomarańczowi zaczną na wyjeździe spotkaniem z rezerwami Chrobrego Głogów (3 marca, godz. 10:00).
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży