Dwie wygrane Moto-Jelcza

Nowy rok dla środowiska związanego z Moto-Jelczem Oława rozpoczął się bardzo przykro, bowiem w wieku 43 lat zmarł wychowanek klubu Andrzej Gancarczyk, ze znanej piłkarskiej rodziny, której na Dolnym Śląsku nikomu nie trzeba przedstawiać. Po zakończeniu kariery piłkarskiej pracował w klubie, gdzie służył pomocą i wiedzą młodszym pokoleniom oławskich piłkarzy.
Cykl treningowy trener Zbigniew Smółka rozpoczął 18 stycznia. Zespół trenuje na miejscu, głównie korzysta z krytego boiska typu orlik na terenie miejscowego stadionu. Nie brakuje zajęć z piłką, ale jest tuż dużo ciężkiej harówki, bez której nie da się przejść zimowych przygotowań. Piłkarze Moto-Jelcza mogą odreagować wysiłek korzystając z odnowy biologicznej. Pierwotnie trener Smółka nie planował sparingu w styczniu, jednak zdecydował się na spotkanie w Katowicach z miejscową Spartą. Mecz wygrali oławianie 2:1 (1:0), gole dla nich zdobyli Janusz Gancarczyk i Waldemar Gancarczyk. - Kiedy wykonaliśmy testy wydolności okazało się, że drużyna wykonała w okresie przejściowym dobra pracę. Wtedy wraz z trenerem przygotowania motorycznego Danielem Pawlakiem podjęliśmy decyzję, że możemy zagrać i cieszymy się, że udało nam się znaleźć dobrego przeciwnika. Byliśmy pod wrażeniem, gdy zobaczyliśmy na jakim obiekcie przyszło nam rozegrać to spotkanie. Warunki do gry były fantastyczne i nie żałujemy, że jechaliśmy na ten mecz troszkę dalej. Cieszę się, że w pierwszej połowie pokazaliśmy jakość i dominację nad gospodarzami w każdym elemencie gry - skomentował trener Zbigniew Smółka. W drugim sparingu jego zespół zmierzył się z GKS Mirków Długołęka. Nie było niespodzianki, pewnie wygrali oławianie 5:1 (4:0). Dobry dzień miał Janusz Gancarczyk, który zakończył zawody z hat-trickiem, jednego gola zdobył Artur Łuczkiewicz, a strzelanie zakończył zawodnik testowany.

Piotr Kuban