Świdniczanie poszli za ciosem

Po czterech porażkach z rzędu zespół trenera Grzegorza Borowego wrócił na dobre tory i wygrał drugi mecz z rzędu. Tym razem w Królewskiej Woli pokonał mocnego beniaminka Zenit Miedzybórz 2:0, choć przez blisko godzinę świdniczanie musieli sobie radzić w osłabieniu. Po dobrym początku przyszła 28 minuta, piłkę z autu wrzucił Migas, a Orzech mocnym strzałem pakuje ją do bramki. Po chwili nastroje w świdnickim obozie przygasły, bowiem po ostrym wślizgu Wojciechowski otrzymał bezpośrednio czerwoną kartkę. Dużo nerwów na ławkach rezerwowych, co kończy się wykluczeniem trenera bramkarzy gości. II połowę Kot rozpoczyna od udanej interwencji przekonując, że świdniczanie nie muszą się tego dnia martwić o dostęp do ich bramki. Gospodarze osiągają przewagę, ale biało - zieloni wychodzą z szybką kontrą, jednak piłka po strzale Chajewskiego ląduje na słupku. Przewaga Zenitu rośnie, jednak Kot raz po raz blokuje strzały przeciwnika. W 80 minucie Jagielski jest faulowany w polu karnym miejscowych i minutę później Sowa podwyższa prowadzenie Polonii - Stali, które już nie zmieniło się do ostatniego gwizdka arbitra.

ZENIT MIĘDZYBÓRZ - POLONIA-STAL ŚWIDNICA 0:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Orzech (28), 0:2 Sowa (81).
Czerwone kartki: Wojciechowski (34), trener bramkarzy gości Leletko (35).
Żółte kartki: Tomaszewski, Kruszyński, Małolepszy oraz Filipczak, Niedźwiedzki, Łaski.
Sędziował: Oniszczuk.

ZENIT: Korytkowski - Iwaszko (64 Kawka), Karga, Korcik, Kruszyński (63 Mazurek), Małolepszy, Marszałek, Nowacki, Rusiecki, Szczypkowski, Tomaszewski.
POLONIA: Kot - Chajewski (63 Jagielski), Filipczak (87 Ratajczak), Łaski, Migas (82 Dolny), Niedźwiedzki (90 Gliwa), Orzech, Przewoźny, Sowa, Witsanko (90 Lipiński), Wojciechowski.

Piotr Kuban