Niespodzianka w Kowarach

- Bramka padła po klasycznej kontrze, Król odebrał piłkę na 25 metrze, podał do Nizioła, ten minął obrońcę i z 17 metrów oddał niezbyt mocny, ale precyzyjny strzał i bramkarz gospodarzy nie mógł nic zrobić - relacjonuje Krzysztof Kownacki. - Sam mecz to delikatna przewaga Olimpii, my natomiast dobrze przeprowadzaliśmy kontrataki. Mieliśmy kilka dobrych sytuacji i tu trzeba przyznać, że bramkarz z Kowar spisywał się dobrze. Podsumowując, można powiedzieć, że wracamy do żywych - skomentował trener gości.
Bramka padła po klasycznej kontrze, odbiór piłki przez Tomasz Króla na 25 metrze naszej połowy mocne dokładne podanie do Kamila Nizioła ten minol obrońcę na 17m oddał nie mocny ale bardzo precyzyjny strzał i bramkarz nic nie mógł zrobić. Sam mecz to delikatna przewaga drużyny miejscowych. My natomiast dobrze przeprowadzaliśmy kontrataki. Mieliśmy kikla dobrych sytuacji i tu trzeba przyznać że bramkarz Kowar spisywał się bardzo dobrze.po meczu może powiedzieć wracamy do żywych.

OLIMPIA KOWARY - KS STARE JAROSZOWICE 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Nizioł (71). Żółte kartki: Szaraniec oraz Kopała. Sędziował: Snacki.

OLIMPIA: Rogowski - Bródka (60 Ulicki), Cyganek, Kędzierski, Marciniak, Przywara (80 Kosek), Szaraniec, Szeliga, Szujewski, Wawrzyniak, Zakrzewski (70 Górny).
KSSJ: Wydysz - Dmuchowski, Kokosiński, Kopała, Król, Nizioł, Olesiński, Suszek, Szumiata, Tofil, Tur.

Piotr Kuban