Kolejne potknięcie Słowianina

Po raz trzeci w pięciu meczach pod wodzą nowego trenera Daniela Siemińskiego tracą punkty piłkarze Słowianina. Tym razem dwa niedawnemu liderowi urwał beniaminek Zenit Międzybórz. Mecz w Woliborzu nie był wielkim widowiskiem, dużo gry w środku pola, niewiele sytuacji. Gospodarze w II połowie musieli sobie radzić w dziesięciu, bowiem w doliczonym czasie gry do pierwszej części meczu czerwoną kartkę zobaczył Niewiadomski. Mądrze broniący się goście osiągnęli swój cel i niespodziewanie zainkasowali jeden punkt. - Jesteśmy bardzo zadowoleni ze zdobytego punktu na ciężkim terenie w Woliborzu, do tego mamy satysfakcję, że jako pierwszy zespół nie straciliśmy tam bramki, a przypomnę, że tylko rezerwy Chrobrego przed nami zdołały tutaj zremisować - mówi Mariusz Belkowski. - Mieliśmy pomysł na ten mecz i udało się go zrealizować w stu procentach. Oddaliśmy inicjatywę rywalom, mieli większe posiadanie piłki, ale nic z tego nie wynikało. My natomiast bardzo dobrze się broniliśmy i wychodziliśmy z groźnymi kontrami. Mogę nawet powiedzieć, że jest niedosyt, bo stworzyliśmy sobie trzy stuprocentowe sytuacje, a gospodarze tak naprawdę mieli tylko jedną klarowaną okazję. Szanujemy ten cenny jeden punk i walczymy dalej. Przed nami cztery spotkania, w których musimy punktować. Dziękuję drużynie za dzisiejszy mecz - dodał trener Zenitu.

SŁOWIANIAN WOLIBÓRZ - ZENIT MIĘDZYBÓRZ 0:0

Czerwona kartka: Niewiadomski (45+3).
Żółte kartki: Cegiełka, Gorczyca, Niewiadomski oraz Kruszyński, Tomaszewski, Małolepszy, Korga.
Sędziował: Lombardo (KS Legnica).

SŁOWIANIN: Gembara - Buryło (64 Trzepacz), Cegiełka (64 Fatianov), Gorczyca, Krakowski, Krzymiński (74 Gendera), Majewski, Niewiadomski, Szczepaniak, Szuba, Wojtal.
ZENIT: Dziuba - Korga, Kluziak, Korcik, Kruszyński, Małolepszy, Marszałek, Nowacki (84 Jendryca), Rusiecki, Szczypkowski (88 Iwaszko), Tomaszewski.

Piotr Kuban