Cztery karne, cztery gole, remis w Zgorzelcu

Można powiedzieć, że wynik meczu został ustalony w rzutach karnych, bowiem wszystkie cztery gole padły w ten sposób. Dwa razy skutecznym egzekutorem okazał się Pichno, dwa razy dla Orła trafił Sutor. - Ciężkie boisko nie pozwoliło nam grać tego czego oczekiwał od nas trener. Mecz walki, z wyniku 0:2 potrafiliśmy wrócić do meczu i wywieźć cenny remis, co by nie mówić z trudnego terenu. Zgorzelec gra twardy futbol, odczuliśmy to. Cztery karne w meczu mówią wiele. Szkoda, że sędzia nie podyktował nam jeszcze jednej "jedenastki" przy wyniku 2:2, moim zdaniem najbardziej ewidentnej. Nie poddajemy się, pracujemy dalej i myślimy już o kolejnym meczu - komentuje Patryk Bębenek.

NYSA ZGORZELEC - ORZEŁ MYSŁAKOWICE 2:2 (1:0)

Bramki: 1:0 Piechno (41), 2:0 Piechno (48), 2:1 Sutor (61), 2:2 Sutor (71).
Żółte kartki: Piwowar, Wronkowski, Piechno, Bandura, Kościuk oraz Sutor, Amborski, Szramowiat, Galos.
Sędziował: Cabała.

NYSA: Fink - Bandura, Brzoza, Jurgowski (61 Przybysz), Kościuk, Piechno, Piwowar (66 Gawora), Sawicki, Statnik, Wilk, Wronkowski.
ORZEŁ: Szaciłło - Bębenek, Dulny (90 Kasprzak), Galos (55 Martyniuk), Lekszycki, Matuszewski, Morawski, Nygbur (55 Szkudlarek, 80 Amborski), Sutor, Szramowiat, Zyner.

Piotr Kuban