Snajper Buzała

Łużyce wypunktowały kolejnego beniaminka, tym razem z Wałbrzycha. Duży wkład w ten sukces miał Buzała, który zdobył komplet czterech goli dla swojej drużyny. Pierwszego już w trzeciej minucie. W polu karnym faulowany był Zachaczewski, a Buzała pewnie wykorzystał rzut karny. Nie minęło kolejne 10 minut, a było już 0:2. Po akcji z prawej strony zakotłowało się pod bramką wałbrzyszan, piłka spadla w okolice 10 metra, gdzie mocnym uderzeniem skierował ją pod poprzeczkę Buzała. Po zmianie stron gospodarze próbowali wrócić do gry, szukali okazji i osiągnęli przewagę. Lubanianie szybko ich zapędy utemperowali, bowiem w 63 minucie Buzała uderzeniem piłki głową po centrze Wojtaka ze środka boiska skompletował hat-tricka. W 71 min. Wojtak zdaniem sędziego faulował rywala, a ponieważ działo się to w polu karnym, Gębski wykorzystał stały fragment gry i zmniejszył przewagę gości. Dobrze dysponowany tego dnia Gąsiorowski nie miał szans na obronę precyzyjnego uderzenia. Piłkarze z Wałbrzycha ruszyli do kolejnych ataków z wiarą, iż jeszcze zmienią losy spotkania. Nie udało im się, mało tego w doliczonym czasie gry to Łużyce otrzymały kolejną "jedenstkę", tym razem za zagranie piłki ręką obrońcy Górnika po strzale Buzały, który po chwili miał już czwartego gola, po raz drugi zamieniając rzut karny na gola. - Mecz ułożył się dla nas bardzo dobrze. Mieliśmy jeden cel - wygrać i gonić czub tabeli. Od początku zagraliśmy bardzo wysoko, co przyniosło dwa gole w pierwszym kwadransie. Później gra się wyrównała, Wałbrzych miał swoje okazje, ale dobrze bronił "Gąska", co uchroniło nas przed stratami w I połowie. Mecz zakończył się wysokim zwycięstwem, ale nie było to łatwe spotkanie. Rywale są dobrze wyszkoleni technicznie i myślę, że napsują krwi jeszcze niejednemu przeciwnikowi. Jesteśmy zadowoleni z meczu, ja szczególnie, bo po raz pierwszy w seniorskiej piłce udało mi się zdobyć cztery bramki - mówi Damian Buzała.

GÓRNIK NOWE MIASTO WAŁBRZYCH - ŁUŻYCE LUBAŃ 1:4 (0:2)

Bramki: 0:1 Buzała (3), 0:2 Buzała (12), 0:3 Buzała (63), 1:3 Gębski (71), 1:4 Buzała (90+3).
Czerwone kartki: Misułajtys (84) oraz Buzała (90+5).
Żółte kartki: Szymski, Popowicz, Misiak oraz Przybylski, Chmielowiec, Wrzesiński, Yurchenko.
Sędziował: Oniszczuk.

GÓRNIK: Chrebela - Augun (46 Misiułajtys), Francus, Gębski, Kaczmarek, Misiak (64 Worski), Nowomiejski, Popowicz (86 Dąbrowski), Rosiński, Stefański (46 Kostka), Szymski.
ŁUŻYCE: Gąsiorowski - Buzała, Chmielowiec, Cieslak, Hałdaś, Przybylski (46 Savenko), Urbaniak, Wojtak, Wrzesiński (63 Wadziński), Yurchenko, Zachaczewski (70 Pulikowski).

Piotr Kuban