Przebudzenie Lechii

Piłkarze Lechii wygrali trzeci mecz w tym sezonie, zarazem trzeci na wyjeździe, bo tylko na obcych sezonach potrafią sięgać obecnie po komplety punktów. Mimo, że od początku rozgrywek dzierżoniowianie rozczarowują, to w Wałbrzychu byli faworytem i nie zostawili beniaminkowi złudzeń kto jest lepszy. Profesorem był Orłowski, który w I połowie pokazał młodzieży Górnika jak się bezlitośnie wykorzystuje jej błędy. Najpierw goście odebrali piłkę gospodarzom tuż przed ich polem karnym, po czym Orłowski precyzyjnym uderzeniem z prawej nogi nie dał szans Fonfarze na obronę. Drugi gol to efekt rajdu lewą stroną Orłowskiego, który wpadł w pole karne i tym razem lewą nogą posłał piłkę w długi róg, ta odbiła się od słupka i wpadła do sieci. Nadzieję w serca wałbrzyskich fanów już dwie minuty po przerwie wlał Popowicz. Piłka po pięknym uderzeniu z dystansu była poza zasięgiem Smolaka i "kontakt" stał się faktem. Nie na długo, bowiem w 62 minucie Watuszko ograł na skrzydle Gębskiego i dośrodkował na głowę Ciarkowskiego, który nie miał problemu ze zdobyciem trzeciego gola dla gości. Czwarty gol padł po ładnej kombinacji gości, a akcję uderzeniem w krótki róg wykończył Rzońca. Trzy minut później Nowak postawił kropkę nad "i".

GÓRNIK NOWE MIASTO WAŁBRZYCH - LECHIA DZIERŻONIÓW 1:5 (0:2)

Bramki: 0:1 Orłowski (32), 0:2 Orłowski (40), 1:2 Popowicz (47), 1:3 Ciarkowski (62), 1:4 Rzońca (81), 1:5 Nowak (84)
Sędziował: A. Opaliński (KS Legnica)

GÓRNIK: Fonfara - Kostko, Gębski, Misiak, Francus, Rosiński, Misiułajtys, Wroczyński, Kaczmarek, Popowicz, Worski / Chrebela, Augun, Szydłowski, Nowomiejski, Stefański, Łabiak, Puzdrowski, Jankowski.
LECHIA: Smolak - Yakhyoyeu, Chlipała, Juraszek, Franaszczyk (79 Rzońca), Ziółkowski (85 Bejda), Rzepski (85 Galuba), Wasilewski, Watuszko (74 Nowak), Orłowski (89 Sztuka), Ciarkowski (89 Bąk).

Piotr Kuban