Punkt na boisku faworyta był blisko

Moto-Jelcz nie miał łatwej przeprawy z Łużycami. Gospodarze dominowali, tworzyli sporo sytuacji, ale przyjezdni długo dzielnie się bronili. Dopiero w 72 minucie zdaniem sędziego Palucha, Gąsiorowski faulował Skolimowskiego i sam poszkodowany wymierzył sprawiedliwość z 11 metrów. Jak się okazało był to jedyny gole w tym spotkaniu. - Rywale "cisnęli" nas cały czas. Próbowaliśmy kontrować, ale nie były to groźne akcje dla gospodarzy. Oni takich mieli sporo, sam Skolimowski mógł strzelić kilka bramek. Ja drugi mecz z rzędu nie miałem dogodnej sytuacji - krótko podsumował Kamil Kurianowicz.

MOTO-JELCZ OŁAWA - ŁUŻYCE LUBAŃ 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Skolimowski (72).
Żółte kartki: Makowski, Krzyśków, M. Gancarczyk, J. Gancarczyk oraz Hałdaś, Urbaniak, Wrzesiński, Wojtak, Szpytma.
Sędziował: Paluch (KS Legnica).

MOTO: Lubecki - Waliś, Danielik (65 Dobkowski), W. Gancarczyk, M. Gancarczyk, J. Gancarczyk (78 Makowski), Krzyśków, Kohut, Łuczkiewicz, Skolimowski, Babunadze (88 Skorłutowski).
ŁUŻYCE: Gąsiorowski - Chmielowiec, Pulikowski (80 Yurchenko), Hałdaś, Cieślak, Bojdziński (72 Urbaniak), Zachaczewski, Wadziński (69 Savenko), Wojtak (80 Szpytma), Przybylski (54 Wrzesiński), Kurianowicz.

Piotr Kuban