Lider przegrał w Mysłakowicach

13 punktów w pięciu ostatnich meczach, w tym cztery zwycięstwa z rzędu to efekt pracy trenera Roberta Bubnowicza w Mysłakowicach, gdzie Orzeł w sobotę pokonał lidera. Skromnie, bo 1:0, ale punkty trafiły na konto gospodarzy. O wyniku meczu przesądził stały fragment gry z 54 minuty. Krótko rozegrany rzut wolny umiejętnie wykorzystał Stompór. 12 minut przed końcem czerwoną kartkę otrzymał Nygubr i leśnianie poczuli, że mają jeszcze szansę coś ugrać pod Śnieżką, jednak obrona Orła poradziła sobie z atakami gości. - Mecz z gatunku tych za "sześć" punktów. Wiedzieliśmy, że musimy wygrać, żeby nie stracić kontaktu z czołówką. Leśna to zawsze niewygodny rywal, waleczny zespół zostawiający "serducho" na boisku. My wykonaliśmy założenia trenera, wykreowaliśmy trzy - cztery "setki", z czego jedna wpadła po wytrenowanym stałym fragmencie, co dodatkowo cieszy. Zaczynamy wyglądać jak zespół i gramy to czego trener od nas oczekuje - skomentował Patryk Bębenek.

ORZEŁ MYSŁAKOWICE - WŁÓKNIARZ LEŚNA 1:0

Bramka: 1:0 Stompór (54).
Czerwona kartka: Nugbur (78).
Żółte kartki: Szramowiat, Kaziemko, Morawski, Zyner, Poszelężny oraz Andruchów, Berliński, Sitek, J. Gilewski.
Sędziował: Horodyski.

ORZEŁ: Błaszkiewicz - Bębenek, Galos, Lekszycki (88 Sokołowski), Matuszewski, Morawski, Poszelężny, Stompór (75 Kaziemko), Sutor, Szramowiat, Zyner (70 Nygbur).
WŁÓKNIARZ: M. Gilewski - Andrchów, Berliński, J. Gilewski, Góraj (33 Wichuła), Mazur, Młynarski (69 Kaszubski), Rymer, Sitek (87 Dubiel), Smurzyński, B. Teske.

Piotr Kuban