Lotnik na podium

- To był mecz walki po obu stronach, z wieloma okazjami do zdobycia bramek, bo już w pierwszych minutach po naszym błędzie Twardy mógł wyjść na prowadzenie. Tak się nie stało, bo świetnie spisał się w bramce Arek Polaczyk, który debiutował w I zespole i obronił tego dnia dwie sytuacje sam na sam - relacjonuje Krzysztof Białkowski. Gol dla jeżowian padł już w szóstej minucie. Staniszewski wyskakuje najwyżej i w swoim stylu głową pakuje piłkę do bramki. Lotnik mógł podnieść wynik, jednak o pechu mógł mówić Piwiński, bowiem piłka po jego strzale obiła tylko słupek. - W II połowie można powiedzieć, że goście mieli więcej okazji, ale długo udawało nam się wychodzić z opresji obronną ręką. Widać było zmęczenie po środkowym pojedynku w Pucharze Polski. Tracimy gola po rzucie rożnym, mimo to konsekwentnie robimy swoje. Dużo dały zmiany zrobione przez trenera. Otrzymujemy rzut wolny, który udało mi się trafić do bramki. Prowadzimy, a Twardy stara się doprowadzić do remisu. Nasze kontry są bardzo groźne, ale skuteczność nas zawodziła i kończy się wynikiem 2:1. Cieszy kolejny komplet punktów, do tego z trudnym rywalem. Gratulacje dla całej drużyny za pozostawienie "serducha" oraz powodzenia dla rywali w kolejnych grach - mówi kapitan Lotnika.

LOTNIK JEŻÓW SUDECKI - TWARDY ŚWIĘTOSZÓW 2:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Staniszewski (6), 1:1 Kulesza (80), 2:1 Białkowski (82).
Żółte kartki: Staniszewski, Karmelita, Szeliga oraz Moczała, Łojko, M. Skiba.
Sędziował: Bajer.

LOTNIK: Polaczyk - Białkowski, Górgul (75 Wichowski), Górski (72 Niemirski), Karmelita, Kieć, Madej, Orzeszko, Piwiński (85 Zawadzki), Stniszewski (55 Szeliga), Suchanecki (63 Lis).
TWARDY: Leńczuk - Biniecki (60 M. Skiba), Cygan (75 Medyk), Kulesza, Łojko, Malaszewski, Moczała (77 Kwiatkowski), Muzal, Piaśnik, Selmaj (46 Gasiak), K. Skiba.

Piotr Kuban