Beniaminek lepszy od BKS-u

Wynik otworzył Kusztal w 10 minucie. Sygnatowicz przerzucił piłkę z prawego skrzydła, a Kusztal przyjął piłkę na linii pola karnego i uderzeniem piłki po ziemi pokonał bramkarza gości. Sześć minut później przy próbie uderzenia piłki głową faulowany był zawodnik Iskry i arbiter zdecydował się podyktować rzut karny. Skuteczny tego dnie Kusztal nie pomylił się z punktu 11 metrów. W II połowie goście próbowali odwrócić losy meczu, posiadali przewagę, jednak nie potrafili jej zmaterializować w postaci bramek. W końcówce bramkarz Iskry raz musiał szukać piłki w siatce, ale jak się okazało niedoszły strzelec był na pozycji spalonej. - Weszliśmy słabo w mecz, przespaliśmy początek, co było wynikiem straty dwóch bramek. Niestety sędziowanie było bardzo słabe, czego efektem kontrowersyjny karny na 2:0. Po stracie drugiej bramki zaczynamy grać, wygrywać piłki, lecz do przerwy nie udaje nam się złapać kontaktu. II połowa zupełnie zmieniła oblicze gry, bo przeważamy, konstruujemy akcje, co owocuje sytuacjami bramkowymi, niestety brakuje skuteczności i rezultat pozostał bez zmian - skomentował zawody kapitan BKS Jacek Bochnia.

ISKRA KSIĘGNICE - BKS BOLESŁAWIEC 2:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Kusztal (10), 2:0 Kusztal (16).
Sędziował: Hupało (KS Wałbrzych).

ISKRA: Pietruszewski - Zdulski, Czerwiński, Pilchowski, Świątek, Sygnatowicz, Gambal, Kusztal, Cichy, Trawka, Kaczmarek / Kisiel, Spychała, Kucy, Karczewski, Kochman, Korzepa, Żmuda, Srebniak, Łodej.
BKS: Hajduczek - Sinica, Bochnia, Kapusz, Borowski, Zagórski, Zapiór, Piotrowski, Kowalonek, Skiba, Janczak / Mazur, Sawicki, Podziewski, Spraski, Buczkowski.

Piotr Kuban