Przerwane serie Orła i Apisu
Cztery minuty czekali kibice Orła na pierwszego gola swojej drużyny po przejęciu jej przez duet trenerski Robert Bubnowicz - Marcin Morawski. Zdobył go Stompór, który dopadł do piłki odbitej od poprzeczki po strzale Szramowiata. Wyrównał Patryk Bystryk, który celną "główką" pokonał Glinę. Na tym popisy strzeleckie w tym meczu się skończyły, co nie znaczy, że brakowało walki i emocji. - Podeszliśmy do meczu zdeterminowani i podrażnieni naszymi fatalnymi występami w poprzednich spotkaniach, czego efektem była szybko zdobyta bramka. Apis jest drużyną zdecydowanie najmocniejszą fizycznie w lidze, co dało się odczuć przy straconym golu. Mimo to uważam, że piłkarsko byliśmy lepsi. Robimy krok po kroku i na pewno niedługo będziemy wyglądać dużo lepiej - mówi Maciej Zyner. - Dobry mecz zagrała para naszych stoperów - Kacper Sutor i Kuba Matuszewski. Widać niesamowite doświadczenie na boisku Marcina Morawskiego. Osobiście liczę, że Tomek Woźniczka zdecyduje się pozostać z nami jako zawodnik i bardzo nam pomoże. W dalszym ciągu czekamy na pierwsze trzy punkty, mam nadzieję, że nadejdą w następnym meczu - dodaje zawodnik Orła.
ORZEŁ MYSŁAKOWICE - APIS JĘDRZYCHOWICE 1:1 (1:1)
Bramki: 1:0 Stompór (4), 1:1 P. Bystryk (22).
Czerwona kartka: Zyner (90).
Żółte kartki: Lekszyceki, Zyner, Bębenek, Kaziemko, Martyniuk, Nygbur oraz Chernyshenko, Mockało, Pytel.
Sędziował: Niemirski.
ORZEŁ: Glina - Kaziemko (46 Nygbur), Matuszewski, Lekszycki, Morawski, Szramowiat (77 Sokołowski), Stompór (46 Martyniuk), Poszelężny, Zyner, Sutor, Bębenek.
APIS: Żuk - Chernyshenko, Monik, Mlonek, Machowski, Gargas, P. Bystryk, Hetman, Mockało, Pytel, Piechno.
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży