Gryf przebudził się na dobre
Drugi mecz z rzędu wygrał Gryf, znów na własnym stadionie, gdzie pokonał Pogoń 3:1. Mecz trwał ponad sto minut! Pierwszego gola po ładnej zespołowej akcji zdobył Rissmann, który poradził sobie z obrońcą rywali i 16 metrów trafił w lewy róg bramki. Przy drugim golu Żero wykorzystał błędy w komunikacji obrońców Pogoni. Wyprzedził ich, odebrał piłkę i pokonał Kłobuckiego. Świerzawianie dobrze "przegadali" przerwę, bo już cztery minuty po wznowieniu gry Adrian Maraszek zanotował trafienie kontaktowe. Później było groźnie bo pięć minut przed końcem urazu głowy doznał Król, któremu życzymy szybkiego powrotu do zdrowia! Zastąpił go w bramce Plechowicz. W 10 minucie doliczonego czasu gry gryfowianie wyprowadzili sprawną kontrę. Przechwyconą po stałym fragmencie rywali piłkę przejął Mańkowski, za chwilę przy nodze miał ją Gajewski, który zachował zimną krew i przypieczętował sukces Gryfa. - Mecz na pewno na plus, przeważaliśmy i zasłużenie wygraliśmy. Trzecia wygrana z rzędu (w tym mecz pucharowy) cieszy i na pewno buduje zespół. Będziemy walczyć o jak najwyższe cele - mówi Oskar Pietruszewski.
GRYF GRYFÓW ŚLĄSKI - POGOŃ ŚWIERZAWA 3:1 (2:0)
Bramki: 1:0 Rissmann (25), 2:0 Żero (29), 2:1 A. Maraszek (49), 3:1 Gajewski (90+10).
Żółte kartki: Rissmann, Ł. Król oraz Łaba, Górny, A. Maraszek.
Sędziował: Kozioł.
GRYF: Ł. Król (85 Plechowicz) - Auchynnikou, Chędogi, Fila (85 Pietruszewski), Koliński, D. Król, D. Mańkowski, K. Mańkowski, Opała (55 Gajewski), Rissmann, Żero.
POGOŃ: Kłobucki - Borycki, Bredicki, Cichoń (40 G. Maraszek), Górny, Hyndle, Łaba, A. Maraszek, Nowosielski, Piotrowski, Tatuś.
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży