Hat-trick Kurianowicza

Łużyce Lubań są jedną z trzech drużyn, która w obecnym sezonie nie doznała jeszcze porażki. Tym razem ekipa trenera Jacka Kanasa przywiozła pełną pulę z Prochowic, a Kamil Kurianowicz zabrał ze sobą "kapelusz" z trzema golami. - Mecz rozpoczęliśmy bardzo dobrze, mieliśmy kilka sytuacji, ale dopiero w 18 minucie objęliśmy prowadzenie. Po rzucie rożnym Damian Buzała zbił piłkę głową, a ja "nożycami" wpakowałem ją pod poprzeczkę - relacjonuje Kurianowicz. - Ogólnie I połowa dla nas, mogliśmy dorzucić jeszcze minimum dwa gole - dodaje strzelec bramki.
Już na początku II połowy Szymon Chmielowiec mógł podnieść prowadzanie gości, ale przeniósł piłkę nad bramką. Potem inicjatywę przejęli gospodarze. Mimo przewagi nie potrafili doprowadzić do remisu. W 72 wypad gości zakończył się drugim trafieniem Kurianowicza, któremu piłkę na głowę dograł Karwecki. Kilka minut później było po meczu. Klasyczna kontra, prostopadłe podanie od Zachaczewskiego do Urbaniaka, ten w sytuacji sam na sam wybrał opcję koleżeńską, podał do "Bulwy", który umieścił piłkę w pustej bramce, kompletując hat-tricka. - W końcówce rywale mieli dwie groźne akcje, ale Marcin Gąsiorowski po raz kolejny spisał się w bramce perfekcyjnie - mówi Kurianowicz.

PROCHOWICZANKA PROCHOWICE - ŁUŻYCE LUBAŃ 0:3 (0:1)

Bramki: 0:1 Kurianowicz (18), 0:2 Kurianowicz (72), 0:3 Kurianowicz (78).
Żółte kartki: Małek oraz Bojdziński, Zachaczewski, Wadziński.
Sędziował: Hupało (KS Wałbrzych).

PROCHOWICZANKA: Czarnecki - Bartczak, Barysevich (87 Luzan), Galas, Kuśnierz, Malawski (46 Krzyżanowski), Małek (85 Gruś), Medyński, Sowiński (62 Pedro), Waksmundzki (70 Ciupak), A. Wójcik (82 Radchenko).
ŁUŻYCE: Gąsiorowski - Buzała, Chmielowiec (83 Yurchenko), Cieślak, Kurianowicz, Przybylski (68 Bojdziński), Szpytma (62 Karwecki), Wadziński (62 Furmański), Wojtak, Wrzesiński (68 Urbaniak), Zachaczewski (83 Savenko).

Piotr Kuban