Młodziński uratował punkt Piastowi

Mecz w Nowej Rudzie ożywił się po przerwie. Już cztery minuty po wznowieniu gry Urbaniak przeprowadził akcję lewą flanką, po czym wyłożył piłkę Zachaczewskiemu i było 0:1. Na gola miejscowi fani musieli czekać do 82 minuty, Chrapek ładnie dośrodkował, a Młodziński celną "główką" przy bliższym słupku doprowadził do remisu. - Można powiedzieć, ze był to meczów dwóch drużyn na równym poziomie. Goście mieli swoje okazje, my również. W II połowie widowisko było otwarte, bo obie drużyny często kontrowały. Trochę chyba sędziowie nie "udźwignęli" spotkania i chcieli być najważniejsi. Uważam że czerwona kartka dla Janka Rytki mogła spokojnie być zastąpiona żółtą, ale to moja perspektywa i moja ocena. Trzeba szanować ten punkt i wielkie gratulacje dla zespołu, że walczyliśmy do końca. Bardzo dobrze spisał się nasz bramkarz Damian Jaroszewski, który uratował nam "tyłki" w dwóch sytuacjach stuprocentowych. Myślę, że ten punkt nikogo nie urazi - mówi Kamil Młodziński. - To już historia, wyciągniemy wnioski z błędów i przygotujemy się do następnego spotkania, by grać jak zawsze o trzy punkty, bo takie mamy nastawienie - dodaje strzelec gola dla Piasta.

PIAST NOWA RUDA - ŁUŻYCE LUBAŃ 1:1 (0:0)

Bramki: 0:1 Zachaczewski (49), 1:1 Młodziński (82).
Czerwona kartka: Rytko (90+1).
Żółte kartki: Sawicki, Garwol, Chrapek, Poświstajło oraz Kurianowicz, Buzała, Cieślak, Wojtak.
Sędziował: Kasprzyk (KS Wrocław).

PIAST: Jaroszewski - Chrapek, Garwol, Giziński (46 Rewers), Górski (59 Ćwikła), Mika (70 Gałek), Polak (59 Wolak), Rytko, Sawicki (80 Poświstajło), Szukiełowicz, Zabrzewski (46 Młodziński).
ŁUŻYCE: Gąsiorowski - Buzała, Bojdziński (53 Wrzesiński), Chmielowiec, Cieślak, Furmański, Kurianowicz, Urbaniak (72 Przybylski), Wadziński, Wojtak (63 Szpytma), Zachaczewski.

Piotr Kuban