Spore emocje w Złotoryi

Dobre i emocjonujące spotkanie obejrzeli kibice w Złotoryi, gdzie miejscowy Górnik zremisował z Łużycami Lubań, choć prowadził już 2:0. Wynik otworzył Mateusz Firlej, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego Macieja Szewczyka. Drugi gol to zasługa duetu Michał Bieniusiewicz - Daniel Ziółkowki, pierwszy podawał, a akcję z zimną krwią wykończył były napastnik Łużyc. Goście przebudzili się na cztery minuty przed przerwą, gdy Paweł Urbaniak w swoim stylu uderzył z woleja, zdobywając bramkę kontaktową. Po kwadransie II połowy złotoryjanie wpadli w tarapaty, bowiem Łukasz Chodyga zobaczył drugą żółtą kartkę i Górnik musiał sobie radzić w osłabieniu. Wytrzymał kwadrans, bo w 75 minucie Maciej Furmański doprowadził do remisu. Jak się okazało był to ostatni gol w tym meczu. - Jest niedosyt, bo prowadziliśmy już 2:0. Myślę, że przede wszystkim zbyt szybko straciliśmy gola na 2:1, co dodało Łużycom skrzydeł. Zaraz na początku II połowy czerwoną kartkę dostał Łukasz i od tego momentu rywale mocno przejęli inicjatywę. Mimo to nie tworzyli zbyt wielu klarownych sytuacji. Niestety w końcówce ładna akcja przyniosła Lubaniowi wyrównanie i wywieźli jeden punkt ze Złotoryi - skomentował zawody Mateusz Firlej.

GÓRNIK ZŁOTORYJA - ŁUŻYCE LUBAŃ 2:2 (2:1)

Bramki: 1:0 Firlej (12), 2:0 Ziółkowski (29), 2:1 Urbaniak (41), 2:2 Furmański (75).
Czerwona kartka: Chodyga (60).
Żółte kartki: Franczak, Chodyga, Bieniusiewicz, Kułakowski, Szewczyk oraz Buzała, Wojtak, Yurchenko.
Sędziował: Dziedzic (KS Legnica).

GÓRNIK: Piotrowski - Bieniusiewicz (57 Kłos), Bozhenko (65 Kułakowski), Chodyga, Dyr, Firlej, Franczak, Gontarek (79 Kufel), Małecki, Szewczyk, Ziółkowski (90+1 Potaczek).
ŁUŻYCE: Gąsiorowski - Bojdziński (69 Wrzesiński), Buzała, Cieślak, Furmański (84 Savenko), Kurianowicz, Przybylski (46 Wojtak), Szpytma (46 Chmielowiec), Urbaniak (73 Yurchenko), Wadziński, Zachaczewski.

Piotr Kuban