Kadrowe powroty do Lotnika

Lotnik Jeżów Sudecki rozpoczął przygotowania już 5 lipca. - Treningi odbywają się trzy razy w tygodniu, pracujemy na własnych obiektach, aktualnie głównie korzystamy z boiska w Dziwiszowie. Rozegraliśmy już cztery sparingi, w których nie zachwycaliśmy, ale trzeba pamiętać, że tak naprawdę kadrowo zbierzemy się finalnie pewnie początkiem września, jak większość drużyn w lidze - mówi trener Jarosław Wichowski. Pierwszy mecz Lotnik przegrał z beniaminkiem IV ligi dolnośląskiej KS Łomnica 0:1, w drugim doznał wysokiej porażki w Żarowie ze Zjednoczonymi 1:5. Ostatnie dwa mecze zostały rozegrane w Dziwiszowie, najpierw Lotnik ograł tam Granicę Bogatynia 7:3, a w ostatnią sobotę przegrał z IV-ligowymi Łużycami Lubań 1:2. Goście gola na wagę wygranej zdobyli w ostatniej minucie, dla Lotnika trafił Jakub Sztac. - W każdym z meczów, z 22-osobowej kadry mieliśmy do dyspozycji około 50-60 procent zawodników, niestety jest to za mało, ale są wakacje, każdy ma rodzinne i zawodowe plany - tłumaczy Wichowski. - Sparing z Łużycami pokazał siłę mentalną drużyny, to dobry prognostyk przed zbliżającą się ligą. Dla mnie najważniejsze żeby drużynę charakteryzowała walka od początku do końca, niezależnie od wyniku na boisku. Niech każdy wie grając z Lotnikiem, że gra z zespołem, który nie odpuszcza - dodaje trener.
Kibiców w Jeżowie Sudeckim zapewne ucieszą informacje, że do klubu wracają dobrze znani zawodnicy. Jan Bereźnicki i Adrian Lis wznowili treningi, z KS Łomnica przechodzi Daniel Ziomek, Szymon Szeliga z Pogoni Świerzawa, a Paweł Szpak zamienia Orła Mysłakowice na Lotnika.

Piotr Kuban