Licencyjne wyzwania w Łomnicy

Bardzo szybko opadły emocje w Łomnicy po awansie KS do IV ligi dolnośląskiej. Radość pozostała, ale problemów z nowym wyzwaniem nie brakuje, a w klubie nie chcą niczego odkładać na później, by od pierwszej kolejki móc cieszyć się grą na swoim obiekcie.
Stadion w Łomnicy już gościł przedstawicieli komisji licencyjnej, która miała szereg zastrzeżeń i na dzisiaj nie dała zgody na jego użytkowanie w IV lidze. Konieczne było porozumienie pomiędzy KSŁ i Olimpią Kowary, aby beniaminek ewentualnie mógł korzystać ze Stadionu Miejskiego w Kowarach. To nie jest rozwiązanie, które wzbudza entuzjazm, zarówno łomnickich piłkarzy jak i ich fanów. Jak mówi prezes Łomnicy Krzysztof Makowski, podpisanie umowy było licencyjną koniecznością, ale nikt w jego klubie nie wyobraża sobie, aby doszło do jej realizacji. - Już planujemy i szukamy środków, aby pokryć koszty materiałów niezbędnych do wykonania przewidywanych prac, które w zdecydowanym wymiarze chcemy wykonać we własnym zakresie - mówi prezes. Zażaleń ze strony DZPN jest sporo, przede wszystkim brak wymaganych 300 miejsc, co zostanie spełnione dzięki dokończeniu budowy trybuny. Powstać musi również sektor gości z osobnym wejściem i parkingiem obok. Trzeba powiększyć boksy dla rezerwowych, a de facto wymienić, bo prezes zapewnia, iż obecnych nikt nie będzie rewitalizował, a wykonanie nowych jest już uzgodnione. Do tego ludzi z klubu czeka szereg mniej lub bardziej pracochłonnych zadań. Jednym z największych i najbardziej kosztownych wyzwań będzie wyposażenie szatni sędziów w osobny dostęp do urządzeń sanitarnych. Poza tym trzeba do końca ogrodzić obiekt, odsunąć jedną z lamp od boiska i przestawić piłkołap. Pracy organizacyjnej na pewno nie zabraknie.
Na brak pracy szkoleniowej nie będzie również narzekał trener Maciej Maćkowski, który zaplanował pierwszy trening na 6 lipca 2023 (godz. 18:30). Będą to zajęcia otwarte, może wziąć w nich udział każdy kto chce spróbować swoich sił na IV-ligowych boiskach. Na pierwszy sparing kibice KSŁ będą musieli poczekać do 15 lipca, a przeciwnikiem ich drużyny będzie Lotnik Jeżów Sudecki. Kolejne trzy mecze beniaminek rozegra z juniorami starszymi Karkonoszy Jelenia Góra (22 lipca), Granitem Roztoka (29 lipca) i Zdrojem Jedlina Zdrój (5 sierpnia).
Jeszcze nie wiadomo w jakim zestawieniu łomniczanie rozpoczną przygotowania. Wstępnie można założyć, że większość zawodników zaangażowanych w wywalczenie awansu zostanie w klubie i będzie próbować zmierzyć się z nowym wyzwaniem. Łomnica jest jednym z niewielu klubów, gdzie nie ma "kominów płacowych" i jak zapowiada prezes ta zasada nie ulegnie zmianie, choćby z prostej przyczyny - w klubie nie ma pieniędzy na takie wydatki. W sytuacji gdy Karkonosze grają już w III lidze, KS będzie jedynym klubem w Kotlinie Jeleniogórskiej grającym na szczeblu wojewódzkim, więc fakt ten traktują w Łomnicy jako atut i magnes dla młodych i ambitnych zawodników, którzy będą chcieli spróbować czegoś więcej niż klasa okręgowa czy A-klasa.

Piotr Kuban