Apis utrzymany

Mecz z AKS rozpoczął się dla Apisu pechowo, bowiem już w 10 minucie trener Jurewicz musiał dokonać zmiany i w miejsce kontuzjowanego Aftyki wprowadził na boisko Woźnego. Jak się okazało to właśnie on otworzył wynik, bowiem głową zamienił zagranie Gargasa na gola. - Szacunek dla tego gościa, bo rano urodziło mu się dziecko, a on pomimo tak ważnych wydarzeń w życiu osobistym był na meczu i pomógł drużynie. Szacunek ode mnie od pozostałych chłopaków - mówi trener Gerard Jurewicz. Gospodarze nie utrzymali prowadzenia do przerwy. Dwie minuty przed końcowym gwizdkiem arbitra strzałem z linii pola karnego wyrównał Strzelecki. - Nie ukrywajmy, AKS grał lepiej i należał im się gol - przyznaje trener Apisu. W II połowie goście osiągnęli przygniatającą przewagę, jednak to gospodarze ponownie objęli prowadzenie. Gargas huknął bezpośrednio z rzutu wolnego, gol stadiony świata. Nie zraziło to strzegomian i w 61 min. było już 2:2, autorem gola Strzelecki. Kwadrans przed końcem wynik ustalił Kwartnik, umieszczając piłkę z odległości dwóch metrów w pustej bramce. - AKS wygrał zasłużenie. Zagraliśmy na miarę aktualnych możliwości kadrowych, a oni potwierdzili, że na wiosnę są bardzo mocni - komentuje Jurewicz. - Nie zmienia to faktu, że po tej kolejce definitywnie zapewniliśmy sobie co najmniej szóste miejsce i tym samym pewne utrzymanie. Uważam, że to wynik ponad stan, można powiedzieć mistrzostwo świata. Cieszymy się bardzo i dedykujemy ten sukces urodzonemu w dniu meczu synkowi Pawła Woźnego - podsumowuje trener gospodarzy.

APIS JĘDRZYCHOWICE - AKS STRZEGOM 2:3 (1:1)

Bramki: 1:0 Woźny (34), 1:1 Strzelecki (43), 2:1 Gargas (54), 2:2 Strzelecki (61), 2:3 Kwartnik (73).
Żółta kartka: Woźniczka.
Sędziował: Dorocki (KS Wałbrzych).

APIS: Majewski - Aftyka (10 Woźny), E. Bystryk, P. Bystryk, Chędogi, Gargas, Liszka, Machowski, Mockało, Urbański, Woźniczka.
AKS: Ziobro - Andrzejewski, Domaradzki, Durajczyk (85 Białas), Kuczma, Kwartnik, Miazga, Pereira (46 Kusio), Rudkov, Strzelecki, Zatwarnicki.

Piotr Kuban