Górnik wpędził Odrę w kłopoty

Nie pierwszy raz w tym sezonie kibice w Ścinawie oglądali piłkarski dreszczowiec. Losy niezwykle ważnego meczu o "6-punktowej" wadze rozstrzygnęły się pięć minut po regulaminowym czasie gry, a ze szczęścia skakali piłkarze Górnika.
- Od początku obie ekipy szarżowały na bramkę rywala. Nerwówka kosztowała nas stratę gola. Przed przerwą udało się wrócić do "żywych" dzięki dwóm bramkom. Jedną zdobyłem ja, drugą Olewnik - mówi Daniel Ziółkowski. - W II połowie dokładamy trzeciego gola i wydawało się, że będziemy mieli więcej spokoju w grze. Kontrolowaliśmy mecz i mieliśmy dodatkowe sytuacje, aby go zamknąć, ale tak się nie stało i ambitnie poczynająca sobie Odra wróciła do gry, wykorzystując nasze rozluźnienie. Najpierw kontaktową bramkę strzelił Łuc, a cztery minuty przed końcem z kontrowersyjnego rzutu karnego wyrównał Rodrigues - opowiada Ziółkowski. - To co los zabrał nam w poprzednim meczu ze Strzegomiem, oddał teraz, w 95 min. spotkania, gdy Franczak trafił na 3:4, czym zapewnił nam trzy punkty - uzupełnia relację "Ziółek".
- Ostatecznie uważam, iż wygraliśmy zasłużenie. Byliśmy bardziej konkretni w ofensywie i kontrolowaliśmy mecz, choć trzeba przyznać, że Odra postawiła nam bardzo trudne warunki. Myślę, iż spotkanie mogło się podobać licznie zgromadzonym na trybunach kibicom - podsumowuje Ziółkowski.

ODRA ŚCINAWA - GÓRNIK ZŁOTORYJA 3:4 (1:2)

Bramki: 1:0 Filipowicz (6), 1:1 Ziółkowski (38), 1:2 Olewnik (43), 1:3 Dudzic (66), 2:3 Łuc (81), 3:3 Rodrigues (86), 3:4 Franczak (90+5).
Czerwona kartka: Łuc (90+1).
Żółte kartki: Wojak, Osiadły, trener Wołoch oraz Piotrowski, Bozhenko, Maliutin.
Sędziował: Zieliński (KS Wałbrzych).

ODRA: Fuczko - Medyński, Rodrigues, Wojak, Filipowicz (62 Łuc), Konefał, Osiadły, Sałata, Kochman, Hoja, Korzepa.
GÓRNIK: Piotrowski - Olewnik, Maliutin, Tycel (67 Bozhenko), Dudzic, Ziółkowski (83 Kaliciak), Bieniusiewicz (52 Haniecki), Poparda, Kufel (82 Kułakowski), Franczak, Małecki.

Piotr Kuban