Rogowski uratował remis
- To był wyrównany mecz z lekką przewagą Górnika. Pojechaliśmy pokazać, że stać nas na wygrywanie z górą tabeli - mówi Piotr Wawrzyniak. - Gospodarze dali nam rozgrywać piłkę od bramki i konstruować akcje, co przełożyło się na bramkę zdobytą przez Wiśniewskiego, ale asystent dopatrzył się minimalnego spalonego. Wiele osób powątpiewało w tę decyzję - relacjonuje zawodnik Olimpii. Niedługo później to kowarzanie stracili gola. Niepewną interwencję Rogowskiego przy rzucie rożnym wykorzystał Latała i z trzech metrów skierował piłkę do siatki.
- II połowa to wymiana ciosów. Więcej z gry mieli gospodarze, jednak to Cyganek sprytnie z ostrego kąta zaskoczył bramkarza i było 1:1. Końcówka spotkania należała do miejscowych, ale nie wykorzystują trzech "setek", górą nasz golkiper, który ratuje nam remis - przyznaje Wawrzyniak. - Ogólnie uważam mecz za udany, cieszymy się z punktu, bo Węgliniec jest poukładaną i silną drużyną. Życzymy im powodzenia, a my walczymy dalej - podsumowuje kowarzanin.
GÓRNIK WĘGLINIEC - OLIMPIA KOWARY 1:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Latała (36), 1:1 Cyganek (65).
Żółte kartki: Wrzesiński, Jeżowski oraz Kloczkowski, Kędzierski.
Sędziował: D. Czechowski.
GÓRNIK: Skóra - Golec (80 Nowak), M. Fink (75 Kołodziejczak), Latała, Komarzyniec, Szczygielski, Tokarski (80 Jeżowski), Przybylski, F. Komarzyniec, Trela (75 Kurianowicz), Wrzesiński.
OLIMPIA: Rogowski - Szeliga, Kędzierski, Wawrzyniak (55 Ulicki), Bródka (60 Kosek), Wiśniewski, Zygmunt, Kloczkowski, Szaraniec, Szujewski (75 Zakrzewski), Cyganek.
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży