Sparta nie dała się Mewie

Sparta sprawiła niespodziankę swoim fanom zdobywając pierwszy punkt tej wiosny na obcym boisku. Wynik w Kunicach otworzył Wyżga, jednak goście za sprawą Wojciechowskiego, 10 minut przed końcem meczu potrafili doprowadzić do wyrównania. - Najlepszy mecz jaki zagraliśmy tej wiosny. Największym pozytywem było to, że po stracie bramki nie załamaliśmy się jak to miało miejsce w poprzednich spotkaniach, tylko ruszyliśmy na przeciwnika i dążyliśmy do wyrównania - mówi Daniel Dudkiewicz. - Mecz bardzo otwarty, obie drużyny stworzyły dużo sytuacji bramkowych, ale szwankowała skuteczność, na co duży wpływ miało m.in. bardzo grząskie boisko. Mam nadzieję, że to nie koniec naszych zdobyczy i już z Apisem zapunktujemy ponownie - dodaje trener Sparty.

MEWA KUNICE - SPARTA GRĘBOCICE 1:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Wyżga (36), 1:1 Wojciechowski (80).
Żółte kartki: Gała oraz Szatkowski, Hoffman, Wojciechowski, kierownik drużyny Robacki.
Sędziował: Dorocki (KS Wałbrzych).

MEWA: Szawaryn - Mikhnov, Wyżga, Petlakowski, Chodyga, Rokosz, Gała, Drozdowski (70 Yurchenko), Cymbalista, Savenko, Smolny.
SPARTA: Szatkowski - Hoffman, Potocki (60 Wolski), Kozłowski, Bełza, Pawłowski, Samorek (70 Bielecki), Piskulak, Selamj, Wojciechowski, Smoliński.

Piotr Kuban