Dużo emocji w Radzimowie

- I połowa to przewaga Hutnika, w naszych szeregach było widać brak dwóch podstawowych zawodników pauzujących za kartki. Tylko dzięki bardzo dobrym interwencjom naszego bramkarza Zatońskiego przegrywaliśmy dwiema bramkami, a nie 4-5 - mówi grający prezes Cosmosu Wojciech Wolanin. - Po zmianie stron doszliśmy do głosu i strzeliliśmy kontaktową bramkę, której autorem był Paweł Romańczuk. Niestety w tym samym czasie nasz zawodnik otrzymał drugą żółtą kartkę i musieliśmy sobie radzić w osłabieniu. Dawaliśmy z siebie "maksa" i na boisku nie było widać różnicy. Jeden nasz błąd wykorzystuje Hutnik i po kontrze Daśko strzela trzeciego gola dla rywali. Dodatkowo ja otrzymuję drugą żółtą kartkę i kończymy mecz w podwójnym osłabieniu. Mimo gry w podwójnym osłabieniu mieliśmy jeszcze swoje okazje, ale ich nie wykorzystaliśmy - relacjonuje Wolanin. - Nadmienię tylko, że sędzia nam dawał kartki, a rywalom za podobne przewinienia niestety nie. Drużyna po raz kolejny pokazała charakter. Walczymy dalej - podsumował prezes.

COSMOS RADZIMÓW - HUTNIK PIEŃSK 1:3 (0:2)

Bramki: 0:1 Adamowicz (34), 0:2 Kowal (44), 1:2 Romańczuk (53), 1:3 Daśko (85).
Czerwone kartki: Wdowikowski (53), Wolanin (85).
Żółte kartki: Wolanin, Wdowikowski, Romańczuk, Szuchalski oraz Kałużyński, Wojdak, Gniadzik.
Sędziował: Cabała.

COSMOS: Zatoński - Dworzyński (46 Łamasz), K. Janczewski (60 K. Janczewski), S. Janczewski (75 Michalkiewicz), Panek (79 Kurowski), Romańczuk, Sosnowski, Tomaszewski, Wdowikowski, Wolanin, Ziomek.
HUTNIK: Zazulak - Adamowicz (60 Kiełbowicz), Kałużyński, Kowal (77 Daśko), Linka, Martela, Pietrek, Rissmann, Szal, Wojdak, Wojtowicz (88 Gniadzik).

Piotr Kuban