"Petarda" Grosiaka wystarczyła na osłabiony Apis

10 punktów w ostatnich czterech meczach zdobyli piłkarze Granitu. W tabeli rundy wiosennej zespół trenera Ordy jest na czwartej lokacie i nadal ma realne szanse na utrzymanie w IV lidze. Łatwo nie będzie, ale podtrzymując obecną dyspozycję roztoczanie mogą sprawić niespodziankę.
Mecz z Apisem rozstrzygnął jeden gol. Było to trafienie rzadkiej urody, bowiem Grosiak soczystym wolejem trafił w "okienko" bramki strzeżonej przez Purtę, niemal zrywając w niej siatkę. Gospodarze nie potrafili skutecznie odpowiedzieć, ale trzeba pamiętać, iż do tej rozgrywki przystąpili w wyjątkowo okrojonym składzie, m.in. bez braci Bystryków, Piechny i Urbańskiego. Siła "ognia" po stronie Apisu była mniejsza niż zwykle, a goście potrafili to wykorzystać. Mogli sobie ułatwić zadanie i zapewnić trochę spokoju, jednak Grosiak nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Purtą. Ostatecznie po nerwowej końcówce piłkarze z Roztoki dowieźli skromne prowadzenie, sprawiając dużo radości sobie i swoim fanom na święta.

APIS JĘDRZYCHOWICE - GRANIT ROZTOKA 0:1 (0:1)

Bramka: 0:1 Grosiak (14).
Sędziował: Szczecina (KS Wrocław).

APIS: Purta - Woźniczka, Woźny, Szynke, Gargas, Machowski, Aftyka, Chędogi, Paradowski, Mockało, Liszka.
GRANIT: Kretkowski - Karbowiak, Kruczek, Grosiak, Danaj, Smutek, Strzyżewski, Kulasa, Orda, Trzeciak, Pospiszyl / Trawka, Giera, iwanicki, Mieliwodzki, Kołodyński, Jędryka, Pluta, Grzęda.

Piotr Kuban