Gryf był bliski kolejnej niespodzianki

Gryf na wiosnę pozytywnie zaskakuje. Tabela jest bezlitosna i każdy kto na nią spojrzy wie, że los gryfowian jest przesądzony, jednak niemal co mecz żółto - niebiescy punktują. Tym razem się nie udało, bo AKS na 10 minut przed końcem zdobył zwycięską bramkę. Z rzutu rożnego dośrodkował Zatwarnicki, a akcję skutecznie zamknął Rajca. - Nie będę ukrywał, że to rywale dominowali cały mecz, a my staraliśmy się im przeszkadzać. Niewiele brakowało, aby nasza taktyka przyniosła kolejny punkt - mówi Mateusz Tyszkowski. - Jestem zadowolony z postawy drużyny, walki i zaangażowania jakie prezentują. Dotyczy to nie tylko dzisiejszego meczu, ale całej rundy wiosennej. Gramy dalej, chcemy zdobyć jak najwięcej punktów i wykorzystać do maksimum obecne rozgrywki pod kątem szkoleniowym, co na pewno zaowocuje w następnym sezonie - dodaje trener Gryfa.

GRYF GRYFÓW ŚLĄSKI - AKS STRZEGOM 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Rajca 80'.
Żółte kartki: Adamski, Tyszkowski, Wolski oraz Andrzejewski, Rajca.
Sędziował: Kwiecień (KS Jelenia Góra).

GRYF: Plechowicz - Adamski, Cichoń, Herdzik (83 D. Serdeczny), Król, Mańkowski (81 Jonkisz), Marzec (85 Kozań), Schonung, R. Serdeczny (77 Kaliński), Tyszkowski, Wolski.
AKS: Ziobro - Andrzejewski (77 Kusio), Domaradzki, Durajczyk, Kuczma, Miazga, Rajca (90 Cunha), Rudakov, Sobczak (87 Białas), Strzelecki, Zatwarnicki (85 Lesiński).

Piotr Kuban