Karkonosze powiększają przewagę nad resztą stawki
W dobrych humorach wracali do Jeleniej Góry z Jędrzychowic kibice Karkonoszy, bowiem ich zespół pewnie pokonał Apis 3:0, a radość potęgowały wieści z Lubania i Bolesławca, gdzie padły wyniki, które sprawiły, iż biało - niebiescy mają już siedem punktów nad resztą stawki.
Karkonosze od początku chciały narzucić swoje warunki, ale trzeba przyznać, iż twardo grający gospodarze w I połowie też mieli coś do powiedzenia. W ich bramce dobrą partię rozgrywał Cezary Purta, co sprawiło, że goście długo nie mogli go pokonać. Po drugiej stronie ze swoich zadań dobrze wywiązywał się też Mateusz Malec, a najbardziej błysnął broniąc "bombę" Macieja Gargasa z dystansu. W 28 minucie miejscowi pogubili się w okolicach swojego pola karnego. Jeleniogórzanie odebrali im piłkę, by za chwilę cieszyć się z gola Dominika Radziemskiego z 18 metrów. Wynik 0:1 utrzymał się do przerwy, choć goście mogli go zmienić. Najlepszą okazję miał Mateusz Baszak, który minął bramkarza Apisu, jednak piłkę po jego strzale wybił z linii bramkowej Erwin Bystryk.
Pierwsze minuty po wznowieniu gry gospodarze próbowali przenieść ciężar gry na połowę rywali, ale Karkonosze szybko zaprowadziły swoje porządki, a gole Baszaka i Kamila Kurianowicza po stałych fragmentach gry wyjaśniły sytuację i dały trenerowi Jackowi Kołodziejczykowi komfort przeprowadzenia kilku zmian w składzie, by końcówkę spotkania rozegrać w spokoju. W doliczonym czasie gry drugiego gola mógł jeszcze zdobyć Baszak, ale piłka po jego strzale trafiła w słupek.
- Mecz pod pełną kontrolą z naszej strony. Apis nie był w stanie nam zagrozić prócz jednego strzału Maćka Gargasa, który świetnie obronił Mateusz Malec. Myślę, że nie do końca wykorzystaliśmy to na co rywale nam pozwolili. Było dużo wolnych przestrzeni w środku pola i dopiero pod koniec spotkania zaczęliśmy z tego korzystać. Skuteczność również mogła być lepsza, ale jestem przekonany, że z meczu na mecz będzie rosła. Cieszy również fakt, że drugi mecz z rzędu zachowujemy czyste konto - mówił po meczu Mateusz Baszak. - Mam nadzieję, że Apis wróci na zwycięską ścieżkę i skończy sezon na jak najwyższym miejscu, najlepiej tuż za nami. Życzę im jak najlepiej! Widzimy się w finale Pucharu Polski - dodaje "Baszi".
APIS JĘDRZYCHOWICE - KARKONOSZE JELENIA GÓRA 0:3 (0:1)
Bramki: 0:1 Radziemski (28), 0:2 Baszak (63), 0:3 Kurianowicz (68).
Żółta kartka: Tymiński.
Sędziował: Lombardo (KS Legnica).
Widzów: 100.
APIS: Purta - E. Bystryk (78 Chędogi), P. Bystryk, Gargas, Liszka (80 Aftyka), Machowski, Mockało, Piechno (88 Grajek), Urbański (68 Taran), Woźniczka, Woźny.
Trener: Gerard Jurewicz.
KARKONOSZE: Malec - Baszak, Bębenek (65 Sołtysiak), Chmielewski (65 Kocot), Firmanty, Kulchawy, Kurianowicz (75 Jaros), Kuźniewski, Maciejewski (81 Bartecki), Radziemski (81 Wąsiewski), Siudak (75 Tokarz).
Trener: Jacek Kołodziejczyk.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży