Spłacić zaufanie i wyjść na prostą!

Mistrz Polski z Legią Warszawa, zdobywca Pucharu Rosji z CSKA Moskwa, 5-krotny reprezentant Polski, to mocno skrócone i wybiórcze CV nowej gwiazdy GKS Cement Raciborowice. Chyba każdy wie już o kim mowa? Tak, w jeleniogórskiej A-klasie zagra Dawid Janczyk!

Historię Dawida Janczyka zna każdy kibic piłkarski w tym kraju. Nieprzeciętny talent wychowanka Sandecji Nowy Sącz dostrzegli skauci Legii Warszawa, szybki wyjazd do Rosji, później kluby belgijskie KSC Lokeren oraz Germinal Beerschot i powrót do Polski, gdzie w Koronie Kielce nie udało się zawodnikowi przebić już do składu. Od tego momentu Janczyk na dobrą sprawę zniknął z poważnego futbolu, nie zapomniały o nim natomiast media, które żyły problemami jego życia prywatnego, głównie tymi związanymi z nałogiem. Kolejne kluby próbowały wyciągać do niego pomocną dłoń, jednak nic z tego nie wychodziło. Rundę jesienną obecnego sezonu spędził w Sadowniku Waganiec, ostatnim zespole kujawsko - pomorskiej klasy okręgowej, grupa II. Teraz będzie chciał pomóc swojemu nowemu klubowi w awansie do jeleniogórskiej klasy okręgowej.
- Pomysł na ściągnięcie Dawida zrodził się kilka miesięcy temu podczas spotkań dotyczących rozwoju naszego klubu. Rozmowy z nim zapoczątkował Sebastian Szabłowski, który komentuje nasze mecze na swoim kanale YouTube. Na początku stycznia ponownie skontaktowaliśmy się z zawodnikiem i dopięliśmy formalności związane z jego przyjściem - mówi Łukasz Lisiowski, kierownik klubu ds. sportowo - organizacyjnych. - Teraz najważniejsze, aby Dawid wrócił na właściwe tory. Nie ważne ile strzeli goli, nie wywieramy na niego nacisku. On sam musi czuć się gotowy, zarówno fizycznie jak i mentalnie, bo sukces tak naprawdę rodzi się w głowie - dodaje Lisiowski.
Jak na razie piłkarz wydaje się być zadowolony z przeprowadzki na Dolny Śląsk. O nowym miejscu w jego piłkarskiej przygodzie wyraża się tylko pozytywnie. - Spodobała mi się wizja budowy klubu przedstawiona przez głównego sponsora pana Marcina Piterę. Szybko doszliśmy do porozumienia i jak dotąd nie żałuję tej decyzji. To oczywiście dopiero początki, ale mogę pochwalić profesjonalne podejście sztabu szkoleniowego oraz ludzi zarządzających klubem. Treningi są ciężkie, jak to zimą, a u trenera nie ma taryfy ulgowej. Niełatwo się odbudować, zwłaszcza po kilkumiesięcznej przerwie, ale się nie poddaję - mówi Dawid Janczyk. Niestety już na wstępie przygotowań w Cemencie piłkarz skręcił kostkę. - To prawda, zdążyłem zagrać tylko kilkanaście minut w sparingu z Iskrą Łagów. Podczas jednego z dryblingów w polu karnym doznałem urazu i nie wiem kiedy będę mógł wrócić na boisko. Mam nadzieję, że jak najszybciej - deklaruje zawodnik, który ma już swoje wyobrażenie na temat zespołu i nowych kolegów. - Jest tutaj kilku interesujących graczy. Zawsze podobała mi się gra kombinacyjna i pod tym kątem mogę już pochwalić Brazylijczyka Pedro, z którym możemy stworzyć ciekawy duet - dodaje.
W Raciborowicach Janczyk pojawił się wraz z nowym trenerem, bowiem Remigiusza Karpowicza zastąpił Arkadiusz Paluch. Cement jest wiceliderem grupy III A-klasy po jesieni, jednak ma 6 pkt. straty do Twardego Świętoszów i patrząc na potencjał "wojskowych", może się to okazać dystansem nie do odzyskania. - Nie ukrywam, iż nie jestem zadowolony z wyników oraz stylu gry drużyny w rundzie jesiennej. Niestety z najważniejszych spotkaniach zabrakło wspomnianego stylu oraz charakteru, przez co trzy razy schodziliśmy z boiska pokonani. Mam nadzieję, że runda wiosenna będzie zupełnie inna w naszym wykonaniu - mówi Marcin Pitera, właściciel firmy transportowo - spedycyjnej MP Trans, głównego sponsora klubu. - Jeśli chodzi o kwestię sportową, to cieszymy się z zainteresowania naszym projektem nowych zawodników oraz z pracy jaką wykonuje nowy trener. Mamy nadzieję, że jej efekty przełożą się na wyniki w rundzie rewanżowej. Wierzę, że strata punktowa do Twardego jest do odrobienia. Będziemy walczyć o zwycięstwo w każdym meczu, bo jeśli nie przegonimy lidera, to chcemy zająć drugie miejsce z jak największą ilością punktów. W ostatnich sezonach nie raz drużyny z takich lokat ostatecznie uzyskiwały awans, a zdarzały się nawet lata, że ekipy z trzecich miejsc dostawały się do klasy okręgowej. Tak było chociażby w sezonie 2015/16 - mówi Pitera.
Jak niemal przy każdej przeprowadzce piłkarza, zarówno o nim jak i jego nowym klubie jest głośno w całym kraju. W Raciborowicach nie mają z tym problemu. - Sprowadzenie zawodnika z tak bogatą historią, to promocja nie tylko naszego klubu, ale i całego okręgu jeleniogórskiego. Nie było tutaj futbolisty z takim CV. Pamiętam jego postawę na Mistrzostwach Świata u20, gdzie czarował swoją grą. W tamtym okresie kadrze prowadzonej przez trenera Michała Globisza kibicowała cała Polska, a zwycięstwo z reprezentacją Brazylii przeszło do historii naszego futbolu - mówi Lisiowski. - To kolejna niespodzianka dla naszych kibiców. Na zakończenie poprzedniego sezonu fani mogli liczyć na spektakularne nagrody, m.in. loty helikopterem czy bilety do parku rozrywki "Energylandia". Cały czas staramy się robić coś ekscytującego, dającego bodziec do dalszego działania - opowiada Pitera. Działania promocyjne nie przeszkadzają zawodnikowi, można nawet powiedzieć, że docenia cały ten zgiełk. - Najważniejsze jest to, że mogę liczyć na pomoc i życzliwość ludzi zajmujących się klubem. Mam nadzieję, iż uda mi się spłacić ich zaufanie oraz wyjść na prosta - podsumowuje Janczyk.

Piotr Kuban
foto: GKS Cement