Mocni na własnym podwórku

7-0-1 to bilans domowych spotkań Górnika Złotoryja w rundzie jesiennej, lepszy miały tylko Karkonosze Jelenia Góra, 8-0-0. Krzysztof Kaliciak i jego podopieczni intensywnie pracują, aby zbliżoną skuteczność dołożyć również na wyjazdach. Jesienią na obcych boiskach musieli się zadowolić zestawieniem 2-1-4, z pewnością stać ich na lepsze cyfry.

9 stycznia rozpoczęli przygotowania piłkarze Górnika Złotoryja. Pierwsze zajęcia odbyły się na boisku Orlik, gdzie zespół spotykał się trzy razy w tygodniu. - Zawodnicy wykonywali też zadania indywidualne na miarę swoich możliwości - mówi trener Krzysztof Kaliciak.
Gry kontrolne Górnik zaczął 28 stycznia, tego dnia przegrał z Miedzią Legnica u19 1-2, jedynego gola dla złotoryjan zdobył Dudzic. - Pożyteczny sparing, drużyny z akademii charakteryzuje duża intensywność gry oraz dobra organizacja taktyczna i chęć grania w piłkę. Było widać, że jesteśmy po dłuższej przerwie, bo wiele rzeczy nie funkcjonowało, choćby tak jak w meczach ligowych. Mamy jeszcze wiele czasu, żeby poprawić co trzeba - mówił po meczu Kaliciak. W drugim test meczu Górnik ograł Iskrę Księginice 3-1, gole Kaliciak, Bozhenko i Potoczak. Kolejny mecz na boisku lidera grupy zachodniej IV ligi dolnośląskiej zakończył się zwycięstwem Karkonoszy Jelenia Góra 2-0. Złotoryjanie mieli tego dnia bardzo wąską kadrę, a rywale wystawili dwie 11, mimo to zielono - żółci nie dali się stłamsić biało - niebieskim, choć nie ukrywajmy, Karkonosze cały mecz miały przewagę. - Wiedzieliśmy, że gramy z najmocniejszym, z naszych sparingowych rywali, dlatego też nie poszliśmy w otwartą grę. Mieliśmy tylko skoki pressingowe, wysoką obronę jak Jelenia zaczynała od bramki, ale głównie szukaliśmy kontrataku. Za nami ciężki tydzień, do tego choroby i kontuzje w kadrze, co sprawiło, iż zabrakło w tym meczu 5 zawodników - informuje Kaliciak. Dodajmy, że sparing był okazją do przetestowania Brajana Kułakowskiego, który jest zawodnikiem Karkonoszy. To piłkarz usposobiony ofensywnie, a Górnik grał niemal cały czas na swojej połowie lub w środkowej strefie boiska, więc Kułakowski nie miał areny do zademonstrowania swoich walorów.
W terminie 18 lutego złotoryjanie mieli rozegrać kolejny sparing w Lubinie, jednak brak rywala i urazy w drużynie skłoniły trenera do podjęcia decyzji o odpoczynku. Ostatecznie zespół zakończy gry kontrolne spotkaniem z Odrą Ścinawa (26 lutego), również w Lubinie.
Transferów w Górniku na razie nie za wiele. Chęć powrotu do BKS Bolesławiec wyraził Filip Zagórski. Dopinane jest wypożyczenie z Jaworzanki Jawor Michała Bieniusiewicza, o Kułakowskim już wspominaliśmy przy okazji meczu w Jeleniej Górze. - Być może kogoś się uda jeszcze pozyskać, ale podkreślam, że z obecnej kadry jestem zadowolony - przekonuje trener.
- Mieliśmy udaną rundę, liczba 28 pkt. to jedna z najlepszych jaką mieliśmy w ostatnich sezonach, ale poprzeczkę trzeba stawiać sobie coraz wyżej. Na pewno musimy poprawić grę na wyjazdach, bo z tym jest największy problem. Mamy cel, aby znaleźć się w pierwszej 6, co za tym idzie spokojnie się utrzymać. Liga w tym sezonie jest specyficzna, dlatego trzeba być czujnym i cały czas punktować - podsumowuje Krzysztof Kaliciak.

Piotr Kuban