Rafał Sroka o meczu Isands Wichoś - Basket AŁ

Komentarz Rafała Sroki, trenera Isands Wichoś Jelenia Góra po meczu z Basketem Aleksandrów Łódzki:

- Przede wszystkim cieszę się, że dziewczyny zaaklimatyzowały się w takiej trochę innej konfiguracji, bo nie było dzisiaj Ali Szloser. Ala jest na antybiotykach i razem podjęliśmy decyzję, że nie będzie grała. Dlatego cieszę się, że zespół sobie poradził, bronił, walczył i wygrał mecz. Fajnie swoimi szybkimi akcjami rozpędziła grę Patrycja Lipniacka i ta przewaga zaczęła rosnąć. Oczywiście doświadczenie Martyny Koc bardzo nam się również przydało, pozostałe zawodniczki oceniam, że zagrały ambitnie i chętnie. Kiedy jak nie dzisiaj próbować dawać grać młodym dziewczynom, jak Wiktorii Boks czy Patrycji Sadlik. Ja sobie założyłem, że nie ważny jest wynik w sensie punktowym, tylko przepchnąć to na plus, a najważniejsze jest, aby wszystkie zagrały i można było wprowadzać je w rotację. Cieszę się, że "Boksik" zagrała, cieszę się, że zagrała Sadlik, było dobrze.
- Teraz przed nami seria wyjazdów. Chcemy sobie zapewnić miejsce w play off, myślę, iż tutaj kluczowy będzie mecz w Gorzowie Wielkopolskim z AZS AJP II. Później chcemy też wygrać przynajmniej jedno z dwóch następnych spotkań i wrócić do Jeleniej Góry z tarczą.

Piotr Kuban