Na boisku wstydu nie było, na trybunach fiesta
Z dobrej strony pokazali się w meczu z FK Jablonec piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra, co prawda biało - niebiescy przegrali 0-1, jednak pamiętajmy, że grali z drużyną czeskiej ekstraklasy. Jedynego gola w tym meczu zdobył Michal Černák, który wykorzystał nienajlepszą interwencję Wojciecha Fościaka i z ostrego kąta, "pod pachą" wepchnął mu piłkę do bramki. Nim się w niej znalazła jeszcze odbiła się od słupka. Nasz zespół niewiele miał do powiedzenia w ofensywie, jednak obrona spisała się więcej niż dobrze, bo Czesi tak szczerze mówiąc nie mieli zbyt wielu klarownych okazji, a jeśli coś się działo pod naszą bramką to Fościak i Mateusz Malec (wszedł po przerwie) spisywali się bez zarzutu.
- Wiadomo, że podeszliśmy z szacunkiem do przeciwnika, ale nie odstawaliśmy zbyt mocno i wydaje mi się, że byliśmy dobrym sparingpartnerem dla zespołu z ekstraklasy. Przede wszystkim graliśmy dobrze w defensywie. Jablonec strzelił nam bramkę, później raz obili też słupek, ale takich klarownych, stuprocentowych sytuacji raczej sobie nie stwarzali, więc za pracę w defensywie naprawdę można zespół pochwalić. Sytuacji pod ich bramką zbyt wielu sobie nie stworzyliśmy, ale pojedyncze momenty były, gdzie można było się pokusić o zdobycz bramkową, która dałaby nam remis - mówił po meczu trener Jacek Kołodziejczyk. - Przede wszystkim było to fajne przeżycie dla chłopaków i nagroda za ich pracę na treningach. Mówię o sparingach z FKJ i Piatem Gliwice, który rozegramy za tydzień. Mocno pracowali całą rundę i wyglądają dobrze, stąd propozycje gry z tak uznanymi drużynami. Zasłużyli na to - dodaje szkoleniowiec KSK.
Dodajmy, że mecz bardzo dobrze poprowadziła trójka sędziowska. Nie było żadnych kontrowersji i wątpliwości, co z pewnością pozytywnie wpłynęło na odbiór meczu przez kibiców.
O wiele więcej niż na boisku działo się na trybunie, gdzie zaprzyjaźnieni kibice KSK i FKJ wspólnie dopingowali obie ekipy. Kilka opraw, mnóstwo fajerwerków i doping od pierwszej do ostatniej minuty, więc nikt się nie nudził. Po meczu piłkarze obu drużyn podziękowali kibicom i na trybunie zaraz po meczu świętowali wraz z nimi rozegranie pierwszego "zgodowego" meczu w historii obu klubów.
- Kibice nie po raz pierwszy w tym sezonie pokazali, że są w wysokiej formie i zasłużyli na dobrą piłke w Jeleniej Górze. To oni mieli duży wpływ na organizację tego przedsięwzięcia, teraz my musimy pójść za ciosem i pokazać, że potrafimy i chcemy trzymać współpracę z tak dużym klubem jak FK Jablonec. Opcji i możliwości współpracy na wielu płaszczyznach jest sporo, miejmy nadzieję, że będzie to się rozwijać - dodaje Kołodziejczyk.
W niedzielę (18 grudnia 2022) Karkonosze będą miały okazję sprawdzić się na tle kolejnej ekipy z ekstraklasy, tym razem polskiej, bo w Wałbrzychu na boisku Aqua Zdorju zmierzą się z Piastem Gliwice.
KARKONOSZE JELENIA GÓRA - FK JABLONEC 0-1 (0-1)
Bramka: 0-1 Černák 28'.
Sędziowali: Adam Trudziński oraz Piotr Konsur i Kamil Sancki.
Widzów: 250.
KSK: Fościak - Kuźniewski, Kulchwawy, Niemienionek, Firmanty, Bębenek, Sołtysiak, Kocot, Radziemski, Kurianowicz, Baszak / Ranecki, Wąsiewski, Juszczyk, Hetman, Gil, Malec, Zakrzewski, Chmielewski.
Trener: Jacek Kołodziejczyk.
FKJ: Surovčík - Surzyn (46' Štěpánek), Hübschman (46' Souček), Konda, Polidar, Považanec, Černák, Houska, Šulc (78' Ritter), Malínský (46' Chramosta), Sejk (62' Ikaunieks)
Trener: David Horejš.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży