Zagrają na głównym czy na bocznym?

To pytanie dotyczy oczywiście boiska przy Złotniczej 12, a zadają je sobie kibice Karkonoszy Jelenia Góra i FK Jablonec przed pierwszym w historii obu klubów spotkaniem pierwszych drużyn, do którego dojdzie jutro (10 grudnia 2022, godz. 12:00, wstęp wolny). Pierwotnie mecz został zaplanowany na głównej płycie, jednak jeśli okaże się przed rozpoczęciem zawodów, iż stan murawy zwiększa groźbę urazów u zawodników, to piłkarze i kibice będą musieli przenieść się na boczne boisko ze sztuczną nawierzchnią.
FKJ to aktualnie 14 zespół czeskiej ekstraklasy, w 16 meczach zgromadził 16 punktów, bilans spotkań 4-4-8, bramki 22-27. Podopieczni trenera Davida Horejša zimowe przygotowania rozpoczęli 6 grudnia 2022. Mecz z Karkonoszami będzie ich pierwszym sparingiem.
Najbardziej znanym zawodnikiem z obecnej kadry Jablonca jest Tomáš Hübschman, to były reprezentant Czech - 57 występów / 1 gol oraz zdobywca Pucharu UEFA. Sięgnął po to trofeum podczas 10-letniego okresu gry w Szachtarze Donieck. Zawodnikiem FK jest nieprzerwanie od 2014 roku. Dzisiaj ma już 41 lat, jednak w obecnym sezonie zaliczył 7 występów w Fortuna 1 lidze, bo tak nazywa się ekstraklasa u naszych sąsiadów.
Karkonosze do tej pory grały tylko z drugą drużyną biało - zielonych, również mecze sparingowe. Co najmniej dwa za kadencji trenera Leszka Dulata, zakończone wynikami 4-1 dla FK Jablonec B oraz 1-1. Najprawdopodobniej, jeden lub dwa mecze z tym zespołem rozegrała również drużyna trenera Artura Milewskiego. Zawsze do tych spotkań dochodziło w Jabloncu.
O przyjaźni kibiców KSK i FKJ wie chyba każdy z czytelników JG24, więc dodamy tylko, że Czesi wybierają się do Jeleniej Góry, a wycieczka autokarowa była promowana nawet w oficjalnych mediach klubu z Jablonca. Zapowiada się więc małe świętow dla fanów obu drużyn, a jedynym zmartwieniem pozostaje miejsce rozegrania spotkania, chodzi oczywiście nie tyle o samo boisko, co o trybunę, która przy nim się znajduje. Lepiej obejrzeć mecz z krytej trybuny na 1550 miejsc, niż z liczącej 96 krzesełek trybunki, do tego stojącej za kilkumetrową siatką.

Piotr Kuban