Fantastyczny finisz Isands Wichoś

6-0 po dwóch minutach prowadziły koszykarki Wichosia Jelenia Góra z MOSiR Bochnia, co śmiało można było uznać za obiecujący początek spotkania. Jak się okazało, mecz nie zawiódł kibiców i dostarczył im mnóstwo emocji i satysfakcji, ale na pewno nie był spacerkiem. Przeciwnie, w pewnym momencie wydawało się, ze pełną pulę zabiorą koszykarki z Małopolski, jednak nasze dziewczęta pokazały mega charakter i wysokie umiejętności, co pozwoliło im cieszyć się wraz z kibicami po ostatniej syrenie.
Wracając do I kwarty, to z 6-0 zawodniczki z Bochni doprowadziły do wyniku 6-13, za chwilę było 8-16. Wtedy jeleniogórzanki po raz pierwszy pokazały jak odrabiać straty i jeszcze przed II kwartą doprowadziły do remisu po 16. Kolejne dwie ćwiartki toczyły się pod dyktando ekipy gości, przed ostatnią kwartą MOSiR prowadził różnicą 13 punktów, a na nieco ponad 7 minut przed końcem meczu po rzucie Małgorzaty Zuchory dystans wynosił już 18 pkt.. Jak się okazało było to dopiero preludium do emocji w tym spotkaniu, bo nadchodziły wielkie chwile trenera Rafała Sroki i naszych koszykarek, które w ciągu końcowych 7 minuty zdemolowały rywalki 28-4. Sygnał do ataku dała Ola Lorenz trafiając dwa razy z rzędu, za chwilę poprawiła Patrycja Lipniacka, a później do zwycięstwa poprowadziły drużynę Alicja Szloser i przede wszystkim MVP tego meczu - Martyna Koc. Zawodniczki z Bochni były bezradne i nieskuteczne, w ciągu ostatnich 4 minut nie zdołały już zdobyć punktu i przeszkodzić Wichosiowi w odniesieniu cennej wygranej.
- Duże słowa uznania dla koszykarek z Bochni za postawienie wymagających warunków w całym spotkaniu. Jestem pełen podziwu dla moich zawodniczek, za ich wiarę, wolę walki i determinację, pomimo faktu, iż przegrywaliśmy już w IV kwarcie 43-61 - mówił po meczu trener Rafał Sroka. - Długo szukaliśmy jak zatrzymać dysponowany rzutowo i penetrujący nasz kosz zespół z Bochni. Strefa 23 okazała się najlepszym rozwiązaniem, by ograniczyć ich poczynania. Jak zmniejszyliśmy różnicę punktową, to dziewczyny złapały rytm i pewność, że dogonią rywalki i wygrają. Ważne punkty Martyny, Ali, Oli i Patrycji pomogły zrealizować cel. Na uznanie i gratulacje zasłużył cały zespół. W całej grupie siła, trzymamy się razem i to także pomogło odnieść siódme, jakże ważne zwycięstwo - dodaje szkoleniowiec Wichosia.
Teraz nasz zespół pojedzie do Rybnika, gdzie zmierzy się z RMKS (4 grudnia 2022, godz. 16:00).

ISANDS WICHOŚ JELENIA GÓRA - CONTIMAX MOSiR BOCHNIA 71-65 (16-16, 11-19, 14-19, 30-11)

IWJG: Szloser - 14, Warsińska - 2, Lorenz - 10, Kwietoń, Pawlukiewicz, Prokop, Sadlik, Feja - 3, Lipniacka - 10, Boks, Koc - 32.

Trener: Rafał Sroka.

MOSiR: Plucińska - 7, Szkop - 10, Zuchora - 15, Więcek - 2, Kocaj - 2, Krawiec - 17, Malinowska - 10, Grabska - 2.

Trenerka: Małgorzata Misiuk.

Sędziowali: Rafał Szwej i Dominik Zielony.
Widzów: 150.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban