Twardy zdobył Raciborowice
GKS Raciborowice - Twardy Świętoszów, dla większości kibiców było to wydarzenie jesieni w grupie III A-klasy, bo stawką spotkania było pierwsze miejsce w tabeli i mistrzostwo rundy. Wygrali goście 2-1 i to oni spędzą zimę w fotelu lidera. GKS póki co jest na drugiej lokacie, ale ma już za sobą wszystkie mecze, a po jednym rozegrają jeszcze pozostali rywale, w tym Kolonia Bolesławiec i LKS Ocice. Ich wygrane mogą sprawić, że Kolonia wyprzedzi raciborowiczan, a Ocice zrównają się punktami.
Mecz w Raciborowicach od początku był twardym i zaciętym widowiskiem. Na gola licznie przybyli kibice czekali do 32 minuty, jednak nie ucieszył ich on, bo jego autorem był Łukasz Rudyk z Twardego, który w zamieszaniu pod bramką gospodarzy skierował piłkę do siatki. Odpowiedź Gieksy miała miejsce już w doliczonym czasie gry I połowy. Z boku pola karnego mocno dośrodkował Tadeusz Suszek, piłkę na piątym metrze opanował Radosław Pawlusiński, by za chwilę pomimo obecności obrońców gości posłać ją do bramki.
Akcję na wagę mistrzostwa jesieni Twardy przeprowadził w 63 minucie. Po stałym fragmencie gry wydawało się, że gospodarze opanowali sytuację. Piłka była poza polem karnym, wtedy Pedro Marcilio zamiast szukać normalnych rozwiązań wybrnięcia z opresji, postanowił ekspediować piłkę nieudolną przewrotką, ta spadła pod nogi Patryka Moczały, który bez zastanowienia uderzył z ok 25 metrów. Decyzja okazała się słuszna, choć trzeba zaznaczyć, że strzelcowi sprzyjało szczęście, bo piłka odbiła się od muldy i przeleciała nad bezradnym - w tym momencie - Dominikiem Kudryńskim. Emocji nie brakowało do końca, bo GKS uparcie szukał drugiego gola, jednak wynik nie uległ już zmianie.
- Z przebiegu całego meczu myślę, że podział punktów byłby dla obu stron satysfakcjonujący. Przegrana boli zawsze, a tym bardziej jeśli grasz mecz tak naprawdę o sześć punktów i go przegrywasz. Nic nam nie pozostaje jak tylko przepracować okres zimowy i w rundzie wiosennej powalczyć o drugi awans z rzędu. Porażka z Twardym wcale nas z tej walki nie wykluczyła, do rozegrania jest jeszcze cała runda, w której już nie będziemy mogli sobie pozwolić na głupie straty punktów - skomentował mecz Marek Wiedro.
- Wydaje mi się, że obie drużyny sprostały poziomowi meczu i śmiało można nazwać go hitem jesieni. Z obu stron było dużo akcji, przy lekkiej przewadze naszej drużyny. Oczywiście jestem zdania, że wygraliśmy zasłużenie, byliśmy bardziej agresywni i dokładniejsi w naszej grze, zarówno w obronie jak i ataku - mówił po meczu Marcin Piaśnik. - Jeśli chodzi o drużynę z Raciborowic, to trzeba przyznać, że bardzo nam się postawiła i sprawiła sporo trudności przy konstruowaniu akcji, należą im się wielkie brawa. Przede wszystkim jednak dziękować mogę swojej drużynie, iż stanęła na wysokości zadania. Pokazaliśmy, że bardzo zależy nam na awansie do wyższej ligi, chcemy się piąć do góry i przy tym rozwijać. Jeszcze raz powtórzę, cała drużyna zasłużyła na wielkie gratulacje - dodaje kapitan Twardego.
Dodajmy, że przed meczem dyrektor DZPN Jelenia Góra Kamil Wieliczko wręczył honorowe odznaki DPZN przedstawicielom GKS: Dariuszowi Białoniowi, Marcinowi Piterze i Łukaszowi Lisiowskiemu.
GKS jak już wspomnieliśmy zakończył rundę jako pierwszy zespół w grupie III. Twardy zagra jeszcze u siebie z LZS Niwnice (20 listopada 2022, godz. 13:00).
GKS RACIBOROWICE - TWARDY ŚWIĘTOSZÓW 2-1 (1-1)
Bramki: 0-1 Rudyk 32', 1-1 Pawlusiński 45'+1', 2-1 Moczała 63'.
Żółta kartka: Suduół.
Sędziowali: Marcin Koczkodaj oraz Mateusz Duszyński i Krzysztof Liszyk.
GKS: Kudryński - Marcilio, Górski (74' Białoń), Lebid, Mikołajczyk (68' Rajczakowski), Pawlusiński, Pietrzak (87' Zawada), Stempak (80' Perdon), Suszek, Tkacz, Wiedro.
Trener: Remigiusz Karpowicz.
TWARDY: Leńczuk - Biniecki (90' Kwiatkowski), Drewniak, Łojko, Marcinkowski, Moczała, Piaśnik, Rudyk (78' Parasotchenko), Skiba, Sudół (85' Waliłko), Witczak.
Trener: Sławomir Iskrzak.
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży