Wystrzelali się w I kwarcie, ale wygranej nie oddali
Prawdziwą huśtawkę emocji zafundowali swoim fanom koszykarze Sudetów Jelenia Góra w meczu ze Śląskiem III Wrocław. Gospodarze pokrzepieni powrotami nieobecnych ostatnio Bartosza Jyża i Michała Wasilewskiego (obaj w pierwszej piątce), rozpoczęli wręcz koncertowo, bowiem wygrali I kwartę 34-18. Nikt w hali im. Mariana Koczwary chyba nie spodziewał się, iż przez trzy następne kwarty nie zdobędą nawet jednego punktu więcej. Bardzo duży kryzys dopadł ekipę trenera Jarosława Wilusza już w drugiej ćwiartce, gdy wrocławianie pozwolili im rzucić zaledwie pięć punktów. Po zmianie stron mecz był bardzo zacięty, jednak to goście skutecznie gonili wynik, wychodząc nawet na prowadzenie. Na sześć minut przed końcem sprawy wyglądały bardzo źle. Goście prowadzili różnicą siedmiu punktów i wydawało się, że ciężko będzie jeleniogórzanom odwrócić losy meczu. Jak się okazało, pokazali charakter i dokonali tego, wychodząc z niemal beznadziejnej sytuacji. 38 sekund przed końcem odzyskali prowadzenie po celnej trójce Pawła Najmana, a rzut na wagę zwycięstwa oddał 10 sekund przed końcem Paweł Minciel.
Cieszy wygrana, cieszy powrót graczy po kontuzjach, miejmy nadzieję, że szybko dołączy do nich Michał Kozak. Teraz wyjazd do Kościana, gdzie czeka Obra (19 listopada 2022, godz. 19:00).
SUDETY JELENIA GÓRA - ŚLĄSK III WROCŁAW 68-67 (34-18, 5-16, 12-19, 17-14)
SJG: Wasilewski - 10, T. Olejniczak - 3, Mrozewski - 3, K. Rybarczyk, Walaszek - 8, Ostrowski - 8, Jyż - 17, Nejamn - 5, Minciel - 14, Suchecki, Strzemecki.
Trener: Jarosław Wilusz.
ŚLĄSK III: Musiał, Krysiewicz - 14, Ozga, Baran - 28, Głodek - 13, Piśla - 5, Soroka, Ambroziak - 3, Kankowski - 4.
Trener: Jacek Krzykała.
Sędziowali: Edyta Disterheft i Tomasz Kuczyński.
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży