Hit jesieni w Prochowicach
Prochowiczanka Prochowice to jedyny zespół w grupie zachodniej IV ligi dolnośląskiej, który może się pochwalić mianem drużyny niepokonanej. Z zamiarem pozbawienia go tego miana oraz fotela lidera jadą do Prochowic piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra, którzy w sobotę (5 listopada 2022, bilet - cegiełka: 10 zł - upoważnia w strefie gastro do otrzymania posiłku z grilla) o godz. 14:00 wraz z gospodarzami rozpoczną hit jesieni.
Do tej pory podopieczni trenera Roberta Gajewskiego wygrali 9 spotkań, 3 z nich zakończyły się remisem, bilans bramek 29-9 wskazuje, że prochowiczanie mają najlepszą defensywę w lidze. Teraz będą mieli okazję sprawdzić się na tle najlepszego - 50 goli - ataku ligi. Wspomniane zestawienie sprawia, że Prochowiczanka otwiera tabelę grupy zachodniej z 30 punktami, przy czym trzeba pamiętać, iż Karkonosze tracące do niej dwa punkty, mają rozegrany jeden mecz mniej. W ostatnim meczu lider wygrał w Gryfowie Śląskim z Gryfem 2-0.
W zespole najbliższego rywala KSK, obecnie jednym z wiodących zawodników jest Wojciech Galas, który w rundzie wiosennej grał przy Złotniczej. Zapytaliśmy go o nastroje w obozie gospodarzy sobotniego meczu. - Weszliśmy w tydzień, w bardzo dobrym nastroju, bo wróciliśmy na zwycięską ścieżkę. Przed nami mecz z Karkonoszami, chyba nikomu nie trzeba mówić o tym zespole - uznana marka na Dolnym Śląsku. Drużyna bardzo dobra, składająca się zawodników przewyższających poziom rozgrywek na jakim się znajdują. Jak oceniam szanse? 50 na 50, bo dopóki piłka w grze... My jako Prochowiczanka pokazaliśmy już w tym sezonie, że mamy swój styl gry i jak widać po ilości punktów on skutkuje. Na pewno nikt nigdy nie mógł nam odmówić zaangażowania w żadnym meczu. Myślę, iż nikt przed sezonem nie stawiał nas w miejscu, gdzie obecnie jesteśmy, ale mogę zapewnić, że nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa - mówi Wojciech Galas.
Poprzednio obie ekipy rywalizowały ze sobą w sezonie 2020/2021. Wówczas pod wodzą trenera Ołeksandra Szeweluchina Karkonosze u siebie zremisowały 2-2, natomiast na wyjeździe biało - niebiescy wygrali 2-0. Zespół w tym meczu poprowadził obecny szkoleniowiec KSK Jacek Kołodziejczyk, który wraz z drużyną juniorów starszych sprawił miłą niespodziankę. Przypomnijmy, że jadąc na te mecz jeleniogórzanie byli już pewnie gry w barażach o III ligę, więc praktycznie cały zespół odpoczywał, a trener Szeweluchin oglądał spotkanie z trybun. Można więc powiedzieć, iż Jacek Kołodziejczyk zna już smak zwycięstwa na tym stadionie, miejmy nadzieję, że w sobotę po raz drugi opuści obiekt z kompletem punktów w kieszeni.
- Nastroje w zespole są oczywiście pozytywne. Ostatnie spotkania, które gramy są na duży plus. Widzę duży rozwój jako drużyna, co oczywiście przekłada się na morale. Znamy jakość rywala, w końcu jedziemy do lidera tabeli, ale też wiemy jakie posiadamy umiejętności i w jakiej dyspozycji obecnie jesteśmy. Jedziemy po komplet punktów - mówi Jacek Kołodziejczyk.
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży