Sudety przegrały z kontuzjami i Swiss Krono Żary

Bardzo dobrze sobie radziły dzisiaj Sudety Jelenia Góra ze Swiss Krono Żary, ale tylko do momentu, gdy z kontuzją opuścił parkiet Michał Kozak. Działo się to pod koniec II kwarty i już wtedy było jasne, iż nie zagra w dalszej części spotkania. Trener Jarosław Wilusz mógł mówić o prawdziwym pechu, bo już przed meczem wiedział, że nie będzie mógł skorzystać z Bartosza Jyża i Pawła Najmana.
Kozak urazu stawu skokowego doznał na 8 sekund przed przerwą podczas wyprowadzania kontry. Źle ułożył nogę i z grymasem bólu udał się na ławkę. Po zmianie stron z miejsca dało się odczuć brak dobrego rozegrania w Sudetach, co sprawiło, iż gra w ofensywie kulała z minuty na minutę. Długo w grze zespół jeszcze trzymał Michał Wasilewski, trafiając kilka "trójek". Jednak brak krycia i "zaproszenie" pod nasz kosz dla gości musiało się skończyć tak jak się skończyło. Szkoda, bo wydaje się, że w I połowie mecz był w pełni kontrolowany przez nasz zespół, a po zmianie stron wszystko posypało się jak domek z kart. Dało się też zauważyć zmęczenie wśród wielu zawodników gospodarzy, m.in. u Pawła Minciela czy Oskara Walaszka, który jak na swoje możliwości zanotował bardzo słaby występ. Jak mówi trener Jarosław Wilusz, jego zespół miał dzień mniej na regenerację niż przeciwnik, co jest istotne, gdy gra się w środku tygodnia. Przypomnijmy, iż Sudety w niedzielny wieczór udanie rywalizowały z Maximusem Kąty Wrocławskie.
- Na naszą niekorzyść Żary w II połowie zaczęły też trafiać za trzy, na początku nie mogli wcelować, a później się rozrzucali. My niestety się zatrzymaliśmy, w czym trochę przeszkodziła kontuzja naszego pierwszego rozgrywającego Michała Kozaka. W sumie okazało się, że w tym meczu wypadło trzech istotnych zawodników z rotacji. Mimo to nie ma, co szukać winnych, było kilka sytuacji, które powinniśmy skończyć spod kosza, czy trafić czyste pozycje z dystansu. Nie wpadało i przeciwnicy, to wykorzystali. Wynik jest jaki jest, pamiętajmy, że Żary to dobra drużyna, która potrafi wygrać z każdym. Mogą też przegrać z każdym, ale jak mają dzień, to są trudni do zatrzymania - mówi Michał Wasilewski.
Następne spotkanie Sudety rozegrają w Zielonej Górze, gdzie spotkają się z Zastalem II (5 listopada 2022, godz. 16:00).

SUDETY JELENIA GÓRA - SWISS KRONO ŻARY 61-70 (20-16, 15-8, 12-22, 14-24)

SJG: Wasilewski - 20, Kozak - 6, K. Rybarczyk, Garbarski, Walaszek - 3, Ostrowski - 8, Minciel - 14, Suchecki - 8, Strzemecki - 2.

Trener: Jarosław Wilusz.

SKŻ: Der - 14, Leszczyński - 22, Olejnik - 11, Dymiński - 15, Stolarek, Kiemski, Reczyński - 4, Rotkiewicz - 2, Jankowski - 2, Drzewiński.

Trener: Nikodem Sirijatowicz.

Sędziowali: Mateusz Dukiel i Dominik Zielony.
Widzów: 100.

Piotr Kuban