Gryf nie zatrzymał lidera

Gryf Gryfów Śląski postawił się liderowi grupy zachodniej IV ligi dolnośląskiej, przynajmniej do przerwy, bo w II połowie goście z Prochowic szybko zdobyli dwa gole i zabrali ze sobą trzy punkty.
- I połowa praktycznie do zapomnienia, my cofnięci i mądrze broniący, a Prochowiczanka nie mogła sobie z nami poradzić w ataku pozycyjnym. Niestety znowu zaczynamy II połowę najgorzej jak się da, bo już w 48 minucie piłka niefortunnie trafia Tomasza Cieślaka w rękę i sędzia uznaje to za zagranie kwalifikujące się na rzut karny. Kilka minut później rywale podwyższają na 0-2, a my grając całe spotkanie wyjściową jedenastką nie byliśmy w stanie już niczego zmienić - mówił po meczu trener Mateusz Tyszkowski. - Kolejny mecz, w którym musimy sobie radzić w 11-tu. Po prostu trzeba szanować i podziękować chłopakom, że im się chciało i przyszli walczyć z liderem - dodaje trener Gryfa.
Teraz Gryf pojedzie do Złotoryi zmierzyć się z Górnikiem, natomiast Prochowiczanka w hicie jesienie będzie gospodarzem meczu z Karkonoszami Jelenia Góra. Oba spotkania 5 listopada 2022, godz. 14:00.

GRYF GRYFÓW ŚLĄSKI - PROCHOWICZANKA PROCHOWICE 0-2 (0-0)

Bramki: 0-1 Niewdana 48, 0-2 Dańczak 55'.
Żółte kartki: Cieślak, Schonung, Malarowski oraz K. Wójcik.
Sędziowali: Krzysztof Dziedzic oraz Dawid Wolan i Marcin Czukiewski.

GGŚ: Gąsiorowski - Adamski, J. Cichoń, M. Cichoń, Cieślak, Kolarski, Malarowski, Mańkowski, Pietruszewski, Schonung, Tyszkowski.

Trenerzy: Mateusz Tyszkowski i Marcin Gąsiorowski.

PROCHOWICZANKA: D. Wójcik - Bilakin (58' Waksmundzki), Dończak (70' Maglakelidze), Długosz (33' A. Wójcik), Dziaszyk, Ignatowicz, Kuśnierz, Malawski, Niewdana (78' Miska), Ramos (75' Januszko), K. Wójcik.

Trener: Robert Gajewski.

Piotr Kuban