Łomnica górą w meczu na szczycie
[di=20199|F|N||27.05.2007 16:17:05, lom25.jpg]
73 min. - Piotr Aleksiejew zakłada kanał Jarosławowi Miturskiemu i ustala wynik meczu na 2-1 dla Łomnicy.
73 min. - Piotr Aleksiejew zakłada kanał Jarosławowi Miturskiemu i ustala wynik meczu na 2-1 dla Łomnicy.
[di=20200|F|N||27.05.2007 16:17:05, lom26.jpg]
Przed chwilą Jarosław Miturski sprowokował na trybunach jednego z miejscowych kibiców, który w konsekwencji go lekko uderzył. Tutaj bramkarz Orła wypatruje czy sędziowie zauważyli to zdarzenie...
[di=20201|F|N||27.05.2007 16:17:05, lom27.JPG]
... a gdy już się utwierdził, iż został zauważony rozpoczął swoje przedstawienie.
Przed chwilą Jarosław Miturski sprowokował na trybunach jednego z miejscowych kibiców, który w konsekwencji go lekko uderzył. Tutaj bramkarz Orła wypatruje czy sędziowie zauważyli to zdarzenie...
[di=20201|F|N||27.05.2007 16:17:05, lom27.JPG]
... a gdy już się utwierdził, iż został zauważony rozpoczął swoje przedstawienie.
Dobre i zacięte spotkanie obejrzało dzisiaj w Łomnicy ponad 150 kibiców. Wygrali gospodarze, którzy pokonali Orła Wojcieszów 2-1, dzięki czemu zamienili się z wojcieszowianami miejscami w tabeli i tera to łomniczanie są wiceliderem. Niestety po meczu doszło do nieprzyjemnego incydentu z udziałem miejscowego kibica i bramkarza ekipy przyjezdnej.
Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Orła 1-0. Goście szybciej opanowali nerwy i w 22-ej minucie Dominik Skorupa pokonał Wojciecha Brudzińskiego. Bramkarz Łomnicy niewiele miał do powiedzenia przy tym golu, szczególnie, iż piłka skozłowała tuż przed nim. Jako ciekawostkę warto odnotować, że Brudziński jest już czwartym bramkarzem, który stanął pomiędzy słupkami łomnickiej bramki. Wcześniej okazję ku temu mieli Patkowski, Kamiński oraz Szlęk.
Druga połowa rozpoczęła się znakomicie dla gospodarzy. Już w drugiej jej minucie zawodnik Orła odbił piłkę ręką w swoim polu karnym, z czego skorzystał Jan Pietrzykowski pewnie wykorzystując jedenastkę. Gol podziałał mobilizująco na gospodarzy, którzy poszli za ciosem próbując zdobyć prowadzenie. Pomimo niezłych okazji sztuka ta długo im się nie udawała, musieli też mieć się na baczności w obronie, gdyż wojcieszowianie groźne kontrowali.
W 73-ej minucie znakomitą kontrę wyprowadzili łomniczanie. Piłkę na połowie przeciwnika otrzymał Pietrzykowski, poczym pośpieszył prawym skrzydłem na bramkę rywali. Po wbiegnięciu w pole karne, popularny "Pietrzyk" zagrał do nadbiegającego z lewej strony Aleksiejewa, który w pełnym biegu oddał celny strzał, umieszczając piłkę pomiędzy nogami Miturskiego, a następnie w siatce wojcieszowskiej bramki. Wynik 2-1 dla Łomnicy utrzymał się do końca meczu choć obie ekipy miały jeszcze bardzo dogodne okazje do jego zmiany.
Jak wspomnielśmy na wstępie do bardzo przykrej sytuacji doszło po ostatnim gwizdku dobrze prowadzącego zawody Lesława Olejarczyka. Mianowicie jeden z lokalnych kibiców uderzył w twarz bramkarza Jarosława Miturskiego. Nie bez winy w tym całym zdarzeniu był poszkodowany, gdyż to z jego inicjatywy doszło do tego przykrego zdarzenia ale po kolei...
Od ok. 70-ej minuty krewki fan i bramkarz gości rozpoczęli obustronny koncert wzajemnych wyzwisk. Obaj nie przebierali w słowach, a ich zachowanie można nazwać po prostu dziecinadą. Gdy sędzia zakończył spotkanie, Miturski zupełnie niepotrzebnie zamiast do szatni udał się w kierunku swojego werbalnego adwersarza, czego konsekwencją były małe przepychanki pomiędzy nimi zakończone lekkim uderzeniem w twarz bramkarza Orła. Warto podkreślić, iż zdarzenie to miało miejsce za linią boiska. Po otrzymaniu ciosu, Miturski odstawił szopkę wywracając się już na terenie boiska. Leżąc na ziemi czekał, aż jego pokaz zostanie zauważony przez sędziów i kolegów z zespołu, gdy tak się stało ukrył twarz w dłoniach i zaczął się zwijać niby z bólu po murawie.
Oczywiście kibic Łomnicy nie miał prawa uderzyć bramkarza i jego zachowanie jest absolutnie skandaliczne. Chwały też mu nie przynoszą wcześniejsze popisy słowne, nie można jednak przejść obojętnie wobec postawy bramkarza, który sprowokował całe zajście po meczu. Znając życie teraz łomnicki klub będzie musiał odpokutować postępek swojego kibica, licząc się z karą finansową, a może i z zakazem rozgrywania spotkań u siebie. Gdyby tak się stało, będzie to jawna niesprawiedliwość, gdyż karę w pierwszej kolejności powinien otrzymać Jarosław Miturski jako prowodyr całego zdarzenia. Wstyd, że najlepszy bramkarz ostatniej edycji Jeleniogórskiej Ligi Biznesu dał się sprowokować kilkoma wyzwiskami i doprowadził do zupełnie niepotrzebnej awantury po zakończeniu spotkania.
Wracając do meczu to zwycięstwo Łomnicy praktycznie przesądza promocję Zjednoczonych Bolków do Ligi Okręgowej. Na trzy kolejki przed końcem lider ma cztery punkty przewagi nad duetem Łomnica - Orzeł i już chyba tylko kataklizm mógłby pozbawić bolkowian awansu.
Aktualizacja godz. 17:40: Jak nas poinformował Sławomir Kotarba, kierownik zespołu KS Łomnica, Jarosław Miturski po meczu złożył wyjaśnienia sędziom, w których przyznał się, iż sprowokował po meczu kibica Łomnicy i głównie z jego winy doszło do tego przykrego incydentu. Cieszy fakt, że już na spokojnie, gdy opadły emocje, bramkarz Orła potrafił pokazać klasę, trafnie ocenić incydent i przyznać, że poniosły go emocje. Brawo, zachowanie godne naśladowania.
KS ŁOMNICA - ORZEŁ WOJCIESZÓW 2-1 (0-1)
Bramki: 1-0 Skorupa 22', 1-1 Pietrzykowski 47' (karny), 2-1 Aleksiejew 73'.
Żółte kartki: Gliński, Nowak oraz Kaniewski.
Sędziował: Lesław Olejarczyk.
Widzów: 150.
ŁOMNICA: Brudziński - Ślusarczyk, Czuba, Kołodziej, Kubicz, Aleksiejew, Wryszcz, Śmietana (90' Nowak), Janaszkiewicz, Gliński, Pietrzykowski (80' Rhoda).
ORZEŁ: Miturski - Kaniewski, Wróblewski, Rogal, Kuraś, Kędzierski (65' Małek), Głowacki (65' Maciejczyk), Opaczewski (68' R. Łużny), Terlecki, P. Łużny, Skorupa (75' Nowicki).
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży