Lotnik na łopatkach w Sulikowie

Ważne trzy punkty zdobyli dzisiaj piłkarze Bazaltu Sulików, którzy niespodziewanie pokonali na własnym boisku Lotnika Jeżów Sudecki 4-2. Stroną dominującą przez całe spotkanie byli goście ale to gospodarze zdobywali gole i oni zainkasowali pełną pulę.
Spotkanie rozpoczęło się bardzo pomyślnie dla sulikowian, którzy już w 9-ej minucie objęli prowadzenie za sprawą Szostaka. Nie minęło kolejne siedem minut, a Bandura zdobył drugiego gola dla Bazaltu. Lotnik długo nie mógł pozbierać się po tym zimnym prysznicu, dopiero w 37-ej minucie Kaziu Hamowski zdobył kontaktowego gola dla jeżowian. Wynikiem 2-1 dla Bazaltu zakończyła się I połowa.
Po przerwie nadal stroną dominującą byli przyjezdni, jednak znów gola zdobyli miejscowi. Tym razem Jarosława Rausa pokonał Kolek. Napór Lotnika dał im gola dopiero w 88-ej minucie. Ponownie na listę strzelców wpisał się Hamowski. Desperackie ataki jeżowian nie przyniosły kolejnych bramek, powiodło się natomiast gospodarzom, którzy w doliczonym czasie gry zdobyli zwycięskiego gola.
Wynik z Sulikowa najbardziej załamał piłkarzy Woskara, walczących rozpaczliwie o utrzymanie. Niestety dzisiaj podopiecznym Marcina Ramskiego nie powiodło się w Raciborowicach, gdzie przegrali z GKS-em 1-2 i powoli ich sytuacja staje się dramatyczna...

BAZALT SULIKÓW - LOTNIK JS 4-2(2-1)

Bramki: 1:0 Szostak (9), 2:0 Bandura (16), 2:1 Hamowski (37), 3:1 Kolek (53), 3:2 Hamowski (88), 4:2 Kolek (90+1).
Żółte kartki: Jabłoński, Muniak, Bandura oraz Rześny.
Sędziował: Zbigniew Mateuszów.
Widzów: 50.

BAZALT: M. Zawiła - Straszkiewicz, Jabłoński, Borowy, Szostak, A. Zawiła (76 Borowy), Kolek, Muniak, Bandura, Kotelnicki, Walaszko.
LOTNIK: Raus - Jończy, Rześny, Gołąb, Romaniak, Hamowski, Zieliński (58 Skolimowski), Lis, Stępniak (63 Tupalski), Kowiel, Marciniak.

Piotr Kuban
foto: Grzegorz Bereziuk