Nysa wygrała w Jeleniej Górze
Nie udało się koszykarzom Sudetów Jelenia Góra zatrzymać lidera grupy D II ligi. Opór i zacięta walka nie wystarczyły, więc mecz w hali im. Mariana Koczwary zakończył się wynikiem 62-75 na korzyść Nysy Kłodzko.
I kwarta to walka kosz za kosz, w drugiej zaznaczyła się przewaga kłodzczan i to oni zeszli do szatni na przerwę przy prowadzeniu 33-28. Trzecie starcie przypominało pierwsze 10 minut. W końcówce Sudety zagrały kilka dobrych akcji i z entuzjazmem weszły w decydującą fazę pojedynku. Na 7 minut przed końcem po rzucie Damiana Ostrowskiego było 48-50, za chwilę ten sam zawodnik trafia na 50-52. Niestety, jak się okazało było to maksimum możliwości Sudetów tego wieczoru. Celne "trójki" Patryka Zennera i Macieja Rzechtalskiego otworzyły Nysie ścieżkę, która pozwoliła im szybko odjechać na kilkanaście punktów i ostatecznie wygrać cały mecz.
- Niestety ładna walka punktów nie daje, po prostu trzeba zacząć być skutecznym i realizować założenia ustalane w szatni. Myślę, że mieliśmy rywali rozczytanych dobrze, ale brak konsekwencji i cierpliwości w obronie sprawiał, że traciliśmy za darmo punkty. Mocno bronimy, później może brakuje trochę siły w nogach przy rzucie, ale w najbliższym czasie to powinno przyjść, jeśli będziemy wykonywać to co realizujemy na treningach od początku sezonu i wtedy przyjdą zwycięstwa - mówi Jarosław Wilusz. - Dopóki zawodnicy nie zrozumieją mojego podejścia nie będziemy wygrywać. Muszą schować swoje ego do kieszeni, a zacząć być aktywnym na boisku. Początek IV kwarty dał jakąś nadzieję, że jakoś tam będzie, ale wraz ze straconymi 6-8 punktami niestety skończyła się aktywność. Zespół pracuje na wynik, powtarzam zespół, nie interesują mnie jednostki. Jak chłopaki zrozumieją, że tworzą zespół zgranych ludzi na boisku, zaczną grać w kosza. Na razie brakuje mi gry do piłki, wzięcia odpowiedzialności na swoje ramiona. Jeżeli to przyjdzie i zrozumieją o co chodzi w taktyce, to punkty same będą się zdobywać - dodaje trener Sudetów.
Następny mecz Sudety zagrają na wyjeździe z KK Oleśnica (16 października 2022, godz. 16:00), Nysa natomiast podejmie KS 27 Katowice.
SUDETY JELENIA GÓRA - NYSA KŁODZKO 62-75 (17-17, 11-16, 16-17, 18-25)
SJG: Wasilewski - 11, T. Olejniczak, Garbarski - 4, Walaszek - 14, Ostrowski - 13, Jyż, Najman - 3, Minciel - 15, Suchecki - 2, R. Olejniczak, Strzemecki.
Trener: Jarosław Wilusz.
NYSA: Weiss - 8, Bernecki - 4, Wojciechowski - 11, Szymański, Kurowski, Rzechtalski - 21, Zenner - 10, Ptaszyński, Niziński - 11, Tkaczyk, Podejko - 5, Makarczuk - 5.
Trener: Rafał Wojciechowski.
Sędziowali: Katarzyna Grdeń i Krzysztof Fila.
Widzów: 100.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży