Pewna wygrana Karkonoszy
Karkonosze Jelenia Góra nie miały problemów z wywiezieniem trzech punktów z Jawora. No może na więcej ich fani liczyli przed przerwą, ale biało - niebiescy byli nieskuteczni, a Jaworzanka 1946 dzielnie się broniła. Sytuacji nie brakowało, po jednej z nich Mateusz Baszak obił słupek. O bramkę pokusić mogli się również Mateusz Jaros, Przemysław Kocot czy Kamil Kurianowicz.
Pierwsze minuty po zmianie stron nie napawały optymizmem, bo nasz zespół nie potrafił sobie stworzyć klarownej okazji. W 54 minucie było jednak 0-1, na niesygnalizowany strzał z dystansu zdecydował się Dominik Radziemski i Kamil Kulik musiał szukać piłki w sieci. Za chwilę "Radziem" mógł podnieść wynik, jednak piłka po jego uderzeniu z rzutu wolnego trafiła w poprzeczkę. Gol na 0-2 padł po chwili, efektowną główką popisał się Mateusz Baszak, a idealne dośrodkowanie zaserwował mu Przemysław Kocot. Następny gol dla gości również padł po "główce", tym razem Radziemski wykorzystał daleki wyrzut z autu Kacpra Tokarza. Jeleniogórzanie nie zwalniali, bliski podwyższenia wyniku był Patryk Maciejewski, bowiem po jego mocnym uderzeniu z boku pola karnego piłka trafiła w okolice spojenia słupka z poprzeczką. Strzelanie zakończył rezerwowy Łukasz Ranecki, który w sytuacji sam na sam pokonał Kulika. Golkiper Jaworzanki odbił piłkę, ale ta spadła mu za plecy i wygarnął ją już zza linii bramkowej.
- Po wyniku można powiedzieć, że było to łatwe zwycięstwo, ale tak naprawdę nie było, bo Jawor postawił od pierwszej minuty trudne warunki i bardzo długo się męczyliśmy, aby przebić się przez ich ścianę obronną. Myślę, że po rozpoczęciu II połowy narzuciliśmy szybsze tempo, co skutkowało większą ilością sytuacji bramkowych i dzięki temu zdobyliśmy cztery bramki, które pozwoliły nam wygrać mecz - mówił po meczu Dominik Radziemski. - Całej drużynie zależało, żeby w końcu zagrać mecz na zero z tyłu, aby Wojtek nie musiał niczego szukać w sieci, bo to też bramkarza buduje - dodał strzelec dwóch goli dla Karkonoszy.
W środę Karkonosze zagrają na wyjeździe z Orłem Mysłakowice (21 września 2022, godz. 17:00) w ćwierćfinale Pucharu Polski DZPN Jelenia Góra. Do ligi wrócą w sobotę (24 września 2022, godz. 17:00), gdy przy Złotniczej pojawi się AKS Strzegom. Jaworzanka tego samego dnia pojedzie do Jerzmanowej zmierzyć się z Sokołem (godz. 16:00).
JAWORZANKA 1946 JAWOR - KARKONOSZE JELENIA GÓRA 0-4 (0-0)
Bramki: 0-1 Radziemski 54', 0-2 Baszak 64', 0-3 Radziemski 72', 0-4 Ranecki 89'.
Żółta kartka: Dworakowski.
Sędziowali: Radosław Bielak oraz Mateusz Sawicz i Aleksandra Aniśko.
Widzów: 100.
J1946J: Kulik - Wiśniewski, Kruczek, Gwiździał, Ł. Duda, Bieniusiewicz, Broda, Dworakowski, D. Duda, Krasiński, Białek / Grabera, Żądło, Khakimov, Sukhomlynov.
Trener: Dariusz Szeliga.
KSK: Fościak - Bębenek, Sutor, Firmanty, Kulchawy, Maciejewski, Kocot, Jaros, Radziemski, Baszak, Kurianowicz / Ranecki, Firlej, Kuźniewski, Gil, Tokarz, Sołtysiak, Malec.
Trener: Jacek Kołodziejczyk.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży