Beniaminek wygrał przy Lubańskiej
KS Stare Jaroszowice dobrze czuje się w Kotlinie Jeleniogórskiej, gdzie w ciągu dwóch tygodni pokonał Lotnika Jeżów Sudecki i Victorię Jelenia Góra. W obu meczach, to gospodarze dominowali i mieli więcej okazji, mimo to punkty za każdym razem pojechały do Starych Jaroszowic.
- Mecz kontrolowaliśmy przez pełne 90 minut, a mimo to przegrywamy. Byliśmy zespołem lepszym piłkarsko, co potwierdzili po meczu goście, ale za wrażenia artystyczne punktów nie ma, liczą się bramki, a nam po raz kolejny brakowało zimnej krwi pod bramką przeciwnika. Brakowało też troszeczkę szczęścia po naszych strzałach - mówi trener gospodarzy Robert Rodziewicz.
Gole padały po przerwie. Wynik otworzył Tomasz Król, który wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką jednego z rywali. - Goście grali prosto, ale skutecznie. Po stracie gola zmieniliśmy system, wszedł trzeci napastnik - mówi Rodziewicz. Gola udało się zdobyć dopiero w 82 minucie, efektownym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Michał Wrzal. Jeleniogórzanie nie zadowalali się remisem i chcieli zdobyć komplet punktów. Gra na trzech napastników stworzyła więcej przestrzeni gościom i po jednym z "długich" podań, Król po raz drugi wpisuje się na listę strzelców. Wyniku nie udało się już poprawić, choć okazje były, m.in. po akcjach Igora Dąbka.
- Teraz na chłodno uważam, że popełniłem błąd, bo przy wyniku 1-1 powinienem powrócić do ustawienia bazowego i mogło to się skończyć inaczej. Graliśmy o pełną pulę jak w każdym meczu. Dostajemy kubeł zimnej wody na głowy, a ja gratuluję drużynie z Jaroszowic, bo ambicji pokazali bardzo dużo. My teraz mamy puchar i trzeba wrócić na zwycięską ścieżkę. Porażkę jako trener biorę na klatę, biorę się do dalszej pracy, bo trzeba jeszcze bardziej się przyłożyć, aby zasłużyć na odrobinę szczęścia w kolejnych meczach - podsumował Robert Rodziewicz.
- Mecz z optyczną przewagą gospodarzy. Kolejny raz jechaliśmy z dużym osłabieniem kadrowym, zabrakło czterech podstawowych zawodników z poprzedniego meczu, w tym bramkarza - w bramce stał zawodnik z pola. Ustawiliśmy się w średnim pressingu, co pozwoliło gospodarzom na swobodne rozgrywanie piłki. Sytuacji z obu stron nie było wiele, zwłaszcza w I połowie. II połowa już żywsza, sytuacje dla obu stron. Przy remisie gospodarze tak mocno uwierzyli, że mogą wygrać, iż zapomnieli o obronie. Stwarzamy sobie kolejną groźną akcję, którą na bramkę zamienił Tomasz Król. Trzy punkty pojechały do Jaroszowic - powiedział po meczu trener gości Maciej Sawicki.
W środę (7 września 2022) KS miał okazję, by po raz trzeci odwiedzić Kotlinę Jeleniogórską, tym razem gotowy do gry był Orzeł Mysłakowice, jednak KS wycofał się z rozgrywek pucharowych. Victoria gra w nich dalej, jedzie do Piechowic spotkać się z Lechią (7 września 2022, godz. 17:30). W lidze odpowiednio, KS podejmie Pogoń Świerzawa, a Victoria jedzie do Łomnicy na mecz z tamtejszym KS-em. Oba mecze w tym samym terminie - 10 września 2022, godz. 16:00.
VICTORIA JELENIA GÓRA - KS STARE JAROSZOWICE 1-2 (0-0)
Bramki: 0-1 T. Król 54', 1-1 Wrzal 82', 1-2 T. Król 88'.
Żółte kartki: Rząca oraz Z. Pokropywny, Zielonka.
Sędziowali: Konrad Małachowski oraz Igor Jaśkiewicz i Mateusz Duszyński.
VJG: Orłowski - Denis (75' Pakosz), Dudek, Kocot, Maryszczak (72' Wieczorek), Okowiński, R. Paradowski (65' Dąbek), Proietti, Rząca, Semeniuk, Wrzal.
Trener: Robert Rodziewicz.
KSSJ: Kacper Tur - Dmuchowski (65' Kokosiński), Kopała, M. Król, T. Król, Nizioł (90'+3' Z. Pokropywny), P. Pokropywny, Szumiata, Tofil, Kamil Tur, Zielonka.
Trener: Maciej Sawicki.
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży